Federalna Służba Bezepieczeństwa ogłosiła zatrzymanie obywatela Rosji, który według wywiadu wysadził samochód byłego pracownika Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wasilija Prozorowa.
Zatrzymany to mężczyzna urodzony w 1983 r., którego FSB podejrzewa o to, iż na polecenie ukraińskich służb specjalnych wysadził w powietrze samochód byłego pracownika SBU, obywatela Rosji. W komunikacie nie podano nazwiska byłego funkcjonariusza SBU, jednak 12 kwietnia poinformowano, że Komitet Śledczy Rosji prowadzi śledztwo w sprawie eksplozji samochodu Prozorowa na północy Moskwy, podaje agencja informacyjna Interfax.
FSB twierdzi, że zatrzymany obywatel już po rozpoczęciu specjalnej operacji wojskowej udał się na Ukrainę, „gdzie w październiku 2023 roku został zwerbowany w charakterze współpracownika SBU”.
„Na polecenie kuratora [oficera prowadzącego], który działał na bezpośrednie polecenie szefa SBU Wasilija Maluka” podejrzany przybył do Rosji w marcu tego roku, otrzymał elementy sterowanego radiowo urządzenia wybuchowego, zmontował bombę i po przeprowadzeniu rekonesansu w okolicy, w której mieszkał były funkcjonariusz SBU, zaminował jego samochód, przytoczył Interfax.
FSB przypomniała, że wydział stołeczny Komitetu Śledczego wszczął sprawę karną na podstawie artykułów kodeksu karnego „Usiłowanie zabójstwa” oraz „Nielegalne nabywanie, przekazywanie, sprzedaż, przechowywanie, transport lub przewożenie materiałów wybuchowych lub urządzeń wybuchowych”. Służba dodała, że śledczy szukują się do postawienia zarzutów także z artykułów o “akcie terroryzmu” i “zdadzie stanu”.
Wcześniej royjskie środki masowego przekazu informowały, że na trasie korwińskiej doszło do eksplozji Toyoty Land Cruiser Prado, której właścicielem był Wasilij Prozorow, były oficer SBU, który przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę przeprowadził się do Rosji. W wyniku eksplozji został ranny. Uszkodzone zostały także pobliskie samochody.
Prozorow był pracownikiem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy od 1999 do 2018 roku. W 2019 roku na konferencji prasowej w Moskwie Prozorow stwierdził, że Ukraina jest odpowiedzialna za katastrofę malezyjskiego samolotu Boeing MH-17 i jest zamieszana w morderstwa dowódców sił nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Twierdził także, że pracę SBU nadzorują zagraniczne służby specjalne.
SBU przyznała wówczas, że Prozorow rzeczywiście był jej pracownikiem, ale został zwolniony.
Czytaj także: Szojgu o “ukraińskim śladzie” w zamachu terrorystycznym
interfax.ru/kresy.pl































