Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i ukraińska policja zablokowały 11 nowych schematów unikania mobilizacji w różnych regionach kraju. Według śledczych organizatorzy żądali od poborowych od 3,5 tys. do 37 tys. dolarów za fałszywe dokumenty, fikcyjne zatrudnienie albo nielegalny wyjazd za granicę.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i Policja Narodowa zablokowały 11 nowych schematów unikania mobilizacji, działających w różnych regionach kraju. Zatrzymano organizatorów procederu, którzy za kwoty od 3,5 tys. do 37 tys. dolarów mieli oferować osobom podlegającym mobilizacji fałszywe dokumenty lub pomoc w ucieczce za granicę poza przejściami granicznymi.
W obwodzie kijowskim wykryto siedem osób, które miały organizować fikcyjne „leczenie stacjonarne”. Po jego zakończeniu wystawiano podrobione orzeczenia o niepełnosprawności II i III grupy. Według materiałów sprawy w proceder mieli być zaangażowani miejscowi lekarze, szef EKPFO, czyli dawnej MSEK, przy jednym ze stołecznych szpitali, były lekarz wydziału ekspertyz społecznych Centralnej Wojskowej Komisji Lekarskiej oraz były kierownik rejonowego centrum uzupełnień.
Zobacz też: Nowi uchodźcy z Ukrainy z ograniczeniami? Chodzi o mężczyzn
W obwodzie chmielnickim kontrwywiad SBU wykrył kierowniczkę działu kadr miejscowego uniwersytetu. Kobieta razem z synem miała fikcyjnie zatrudniać mężczyzn jako asystentów i laborantów, co pozwalało im uzyskać odroczenie mobilizacji. Za dodatkową opłatą mogli oni wyjechać za granicę pod pozorem „podróży służbowej”. Według SBU syn urzędniczki sam skorzystał z tego schematu i nielegalnie opuścił Ukrainę.
W Charkowie wykryto szefa jednego z oddziałów szpitala wojskowego, który miał oferować żołnierzom wykreślenie ze służby ze względu na stan zdrowia. W obwodzie lwowskim ujawniono trzy osoby podejrzewane o bezpodstawne załatwienie niepełnosprawności 18 poborowym. Zatrzymano także mieszkańca Lwowa, który za 8 tys. dolarów miał organizować ucieczkę za granicę poza przejściami.
W obwodzie winnickim podejrzenie usłyszała przedsiębiorczyni sprzedająca fałszywe zaświadczenia medyczne. Zatrzymano ją podczas przyjmowania pieniędzy na terenie lokalnego rynku samochodowego. W obwodzie kirowohradzkim kobieta miała za 10 tys. dolarów proponować fikcyjne ojcostwo nad swoim nowo narodzonym dzieckiem, aby klient mógł uzyskać dokumenty ojca wielodzietnego.
W Równem wykryto pracownika strategicznego przedsiębiorstwa, który miał „rezerwować” poborowych dzięki fikcyjnemu zatrudnieniu. Na Zakarpaciu zatrzymano trzy osoby, które miały przeprawiać mężczyzn wpław przez Cisę. Na Bukowinie ujawniono trzy osoby organizujące transport poborowych do Unii Europejskiej.
Zobacz też: Ukraina: Siedem procent żołnierzy zmobilizowanych niezgodnie z prawem
W obwodzie czerkaskim podejrzenie usłyszeli dwaj kierownicy regionalnej instytucji kulturalno-artystycznej. Według służb fikcyjnie zatrudniali poborowych, aby następnie objąć ich rezerwacją, a nowi „pracownicy” mieli oddawać organizatorom miesięczne wynagrodzenia.
Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia z konfiskatą mienia. Sprawy prowadzone są pod nadzorem kilku prokuratur rejonowych, obwodowych oraz prokuratur specjalistycznych w sferze obrony.
Zobacz też: Łamanie praw człowieka przy mobilizacji na Ukrainie
Kresy.pl/SBU






























