Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Według przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Wenezueli, Jorge'a Rodrígueza, liczba ofiar śmiertelnych dwóch trzęsień ziemi jakie miały miejsce w czwartek sięgnęła liczby 1430.
Co najmniej 3,2 tys. Wenezuelczyków zostało rannych. 3,1 tys. obywateli pozostało bez dachu nad głową. Klęska żywiołowa może mieć jednak dużo bardziej tragiczny zakres, bowiem przedstawiciel władz poinformował również o 68,9 tys. zaginionych zgłaszanych przez krewnych. Nadal trwa akcja ratunkowa. W La Guarii, nadmorskim mieście prawdopodobnie najbardziej poszkodowanym przez trzęsienie ziemi, ocaleli rozkopują gruzy gołymi rękami, jak twierdzi "The Guardian".
Rodríguez poinformował również, że jak do tej pory 24 kraje wysłały 2741 ratowników, aby wspomóc operacje poszukiwawcze prowadzone na gruzowiskach. Na swoim koncie w Telegramie Rodríguez napisał, że międzynarodowi ratownicy „są już zintegrowani z naszymi zespołami, aby wspólnie reagować na sytuację kryzysową”, jako podał portal CNN.
Pułkownik Paweł Szota, szef Agencji Wywiadu, ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że realne i bezpośrednie zagrożenie militarne dla Polski pochodzi przede wszystkim z Rosji. Według niego Moskwa testuje reakcję NATO i może kontynuować eskalację. (more…)
Były premier i prezydent Rosji, a obecnie wiceprzewodniczący jej Rady Bezpieczeństwa odniósł się do polityki coraz większego dystansu Armenii wobec Moskwy.
"Państw Unii Europejskiej absolutnie nie interesują nieuniknione ciężkie konsekwencje dla prosty ludzi zerwania więzi formujących się przez kilkadziesiąt lat" - agencja informacyjna TASS zacytowała w niedzielę wypowiedź Miedwiediewa przekazaną przez służbę prasową prokremlowskiej partii "Jedna Rosja". Były prezydenta pełni funkcję jej formalnego przewodniczącego.
Rosyjski polityk ocenił, że Zachód postrzega Armenię jedynie jako narzędzie w walce z Rosją i jest zainteresowany oczyszczeniem pola politycznego ze wszystkich sił opowiadających się za dobrymi stosunkami między Moskwą a Erywaniem.
Wysoki rangą funkcjonariusz policji Republiki Południowej Afryki został postrzelony w niedzielę. Do zamachu doszło zaledwie kilka dni przed zaplanowanym przesłuchaniem mężczyzny w sprawie korupcji i powiązań z przestępcami w południowoafrykańskiej policji.
Generał major Feroz Khan, zawieszony zastępca szefa wywiadu kryminalnego, został ranny w niedzielę wieczorem podczas powrotu do domu. Jego samochód został ostrzelany przez nieznanych sprawców. Został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa. Rzeczniczka policji, brygadier Athlenda Mathe, zaapelowała o powściągliwość w formułowaniu przypuszczeń, jakoby strzelanina miała związek z planowanym wystąpieniem Khana przed Komisją Madlangi, podał portal Africa News.
Komisję powołano po głośnych oskarżeniach generała porucznika Nhlanhli Mkhwanaziego, który twierdził, że zorganizowane grupy przestępcze przeniknęły do struktur państwa oraz organów ścigania.
Niemiecka spółka TYTAN Technologies przygotowuje uruchomienie nowego zakładu produkcyjnego, który ma wytwarzać 3000 autonomicznych dronów przechwytujących miesięcznie. Produkcja w fabryce w Niemczech ma rozpocząć się w sierpniu. Rozważana jest także budowa zakładu w Polsce.
O planach firmy poinformował 26 czerwca 2026 roku portal Defense News. TYTAN Technologies to spółka z siedzibą w Monachium, specjalizująca się w systemach zwalczania dronów. Jej rozwiązania mają odpowiadać na rosnące zapotrzebowanie na tanie i skalowalne środki obrony przed bezzałogowcami.
Według Balázsa Nagya, prezesa i współzałożyciela TYTAN Technologies, drony przechwytujące firmy są już szeroko wykorzystywane na Ukrainie. Tamtejsze doświadczenia mają potwierdzać ich skuteczność w walce z zagrożeniami powietrznymi, zwłaszcza w sytuacji masowego użycia tanich dronów uderzeniowych.
Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) Rusłan Marcinkiw stwierdził w czwartek, że część polskich miast partnerskich nie chce już przyjmować ukraińskich dzieci na wypoczynek. Jego zdaniem winna ma być „antyukraińska histeria”.
Według Marcinkiwa w porównaniu z poprzednimi latami liczba polskich miast gotowych do przyjęcia dzieci ukraińskich żołnierzy „wyraźnie się zmniejszyła”. Mer Iwano-Frankiwska (Stanisławowa) znalazł dla tego zjawiska proste wyjaśnienie: winna ma być „antyukraińska histeria” w Polsce.
Ukraina: Fałszywe choroby, fikcyjna praca i ucieczka przez Cisę. 37 tysięcy dolarów za ucieczkę przed mobilizacją