Rosja zagroziła USA retorsjami

Wiceszef rosyjskiej dyplomacji uważa, że celem oskarżenia 13 rosyjskich obywateli o ingerencję w życie polityczne w USA jest wpłynięcie na proces wyborczy w Rosji.

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych nie wyklucza symetrycznej odpowiedzi na oskarżenie 13 obywateli Rosji o ingerencję w wybory prezydenckie w USA przez amerykańską ławę przysięgłych. Powiedział o tym w środę wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow. – informuje agencja TASS.



Zawsze reagujemy, w tym także symetrycznie. Posiadamy własne spisy osób, którym ograniczono prawo wjazdu do Rosji, są [także] inne formy reakcji. – mówił Riabkow dodając, że „niczego nie wyklucza”, jednak najpierw należy przyjrzeć się, jakie działania podejmą Amerykanie.

Przypomnijmy, że w ubiegły piątek Robert Mueller, specjalny prokurator badający ingerencje Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku, ujawnił, że federalna ława przysięgłych oskarżyła 13 Rosjan oraz trzy firmy związane z Jewgienijem Prigożynem, bliskim współpracownikiem Władimira Putina, o ingerencję w amerykańskie procesy polityczne. Według Muellera Rosjanie udawali Amerykanów i zarządzali kontami w mediach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, YouTube i Instagram, koncentrując się w nich na stwarzających podziały tematach społecznych i politycznych.

Wiceszef rosyjskiej dyplomacji dodawał, że oświadczenia płynące z USA o możliwości rozszerzenia sankcji nałożonych na Rosję mają negatywny wpływ na stosunki między oboma krajami.

Każdego dnia słyszymy groźby i różnego rodzaju insynuacje, próby obwiniania Rosji i rosyjskich obywateli o jakąś działalność, która nie podoba się stronie amerykańskiej – mówił. Zdaniem Riabkowa działania amerykańskich władz są skoordynowane z rosyjskim kalendarzem politycznym. – Paradoksalnie Amerykanie podejmują kroki, które mają na celu mieszanie się w nasze wewnętrzne sprawy i nasilanie napięć w stosunkach w przededniu wyborów prezydenta Rosji. – uważa wiceszef rosyjskiego resortu spraw zagranicznych.

Riabkow ujawnił także, że strona rosyjska jest w trakcie przygotowywania pozwu sądowego przeciwko USA w sprawie przejętych rosyjskich placówek dyplomatycznych, które Moskwa uznaje za swoją własność.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Rosja oskarżyła USA o profanację flagi na konsulacie w San Francisco

Kresy.pl / TASS

Rosja zagroziła USA retorsjami
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz