Wystawa ku czci Witolda Pileckiego w Wilnie

Organizatorka wystawy nazywa ją „powrotem Witolda do Wilna”.

W poniedziałek w Domu Kultury Polskiej w Wilnie otwarto wystawę plakatów „Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony”. Kilkadziesiąt plakatów prezentowanych w Wilnie zostało nadesłanych w 2016 roku na międzynarodowy konkurs zorganizowany pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy. Jak pisze PAP, wystawa była już prezentowana w Londynie, Rzymie i w Parlamencie Europejskim. Obecnie przyjechała do Wilna, gdzie Pilecki mieszkał przez 16 lat.



Przyjechałam tu, by uświadomić, że Pilecki był związany z tą ziemią – mówiła podczas poniedziałkowego spotkania Małgorzata Kupiszewska, koordynatorka i pomysłodawczyni projektów o rotmistrzu Pileckim. – Być może nikt dotychczas nie zdawał sobie sprawy, że rotmistrz Pilecki tu dojrzewał, kształcił się. – dodawała. Kupiszewska prezentowała w Wilnie także książkę „Raport Witolda” – relację Pileckiego z obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Marzeniem organizatorki wystawy jest, by rotmistrz był w Wilnie rozpoznawany.

Jutro Małgorzata Kupiszewska spotka się z polską młodzieżą z rejonu solecznickiego w Ejszyszkach i zaprezentuje jej „Raport Witolda”.

Jak pisał portal Wilnoteka, Witold Pilecki był związany z Wilnem – spędził tu znaczną część swego dzieciństwa i młodość. Jego rodzina powróciła na Litwę z zesłania w Karelii w 1910 r. Witold miał wówczas 9 lat. Od 1914 r. należał do zakazanego przez władze rosyjskie harcerstwa, był drużynowym VIII wileńskiej drużyny im. Adama Mickiewicza, w latach 1918-1921 służył w Wojsku Polskim. Walczył podczas wojny z bolszewikami, brał udział w wyzwalaniu Wilna, Bitwie Warszawskiej, walczył w Puszczy Rudnickiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Na Wileńszczyźnie zasadzono dąb rotmistrza Pileckiego [+VIDEO]

Kresy.pl / PAP

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz