Według premiera Armenii Nikola Paszyniana sytuacja w związku z epidemią koronawirusa w Armenii wciąż się pogarsza i grozi „włoskim scenariuszem”.

Jak podaje agencja Interfax, Paszynian powiedział na piątkowym briefingu, iż biorąc pod uwagę liczbę zarażonych na milion mieszkańców, Armenia przekroczyła już wskaźniki Iranu i Francji, dogoniła Rosję i przy dalszym utrzymywaniu takiego tempa, osiągnie wskaźnik Włoch.

Według niego przyczyną rozprzestrzeniania się wirusa jest nieprzestrzeganie standardów przeciwepidemicznych. „Konieczne jest noszenie masek i zachowywanie dystansu społecznego” – mówił premier Armenii.

Na dzień 29 maja liczba potwierdzonych przypadków zakażenia COVID-19 w Armenii osiągnęła 8 676. W ciągu ostatniej doby wykryto zarażenie u 460 osób; zmarło kolejnych ośmiu pacjentów. Łączna liczba zgonów osób zarażonych koronawirusem w 3-milionowej Armenii osiągnęła 165. Spośród nich 120 osób zmarło bezpośrednio z powodu koronawirusa, kolejne 45 zarażonych osób zmarło „z innych powodów”. Do tej pory wyzdrowiało 3,3 tys. osób.

Jak pisze Interfax, do 13 czerwca w Armenii obowiązuje stan nadzwyczajny wprowadzony 16 marca, przy czym zniesiono już wszelkie ograniczenia dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej. Pracują wszystkie przedsiębiorstwa oraz transport publiczny. Ograniczenia dotyczą tylko instytucji edukacyjnych.

Zgodnie z decyzją parlamentu Armenii za nieprzestrzeganie obowiązku noszenia maseczki grozi grzywna w wysokości 10 tys. dramów (około 20 dolarów USA).

Kilka dni temu Paszynian powiedział, że sytuacja z koronawirusem jest trudna i że Armenia stanęła w obliczu drugiej fali koronawirusa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: W Armenii będzie można skonfiskować mienie bez wyroku sądowego

Kresy.pl / Interfax




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz