Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell poinformował w piątek wieczorem na Twitterze, że Unia Europejska nie uznaje wyniku wyborów prezydenckich na Białorusi, wedle których wybory wygrał Aleksandr Łukaszenko.

W piątek 14 sierpnia za pomocą wideokonferencji odbyła się narada ministrów spraw zagranicznych UE. Borrell określił spotkanie jako „dobre i konstruktywne”. Odnośnie Białorusi napisał, że „UE nie akceptuje wyników wyborów”. Szef unijnej dyplomacji ogłosił rozpoczęcie prac nad sankcjami wobec „osób odpowiedzialnych za przemoc i fałszowanie” wyborów.

Według Deutsche Welle ministrowie zlecili opracowanie „czarnej listy” białoruskich polityków, urzędników i funkcjonariuszy, których powinny objąć unijne sankcje w postaci zakazu wjazdu i zamrożenia aktywów na terenie Unii. Jak podaje PAP, w kwestii takich sankcji wśród krajów UE ma panować szeroki konsensus. Jak dotąd nie było mowy o sankcjach gospodarczych.

Listę osób objętych indywidualnymi sankcjami opracuje Europejska Służba Działań Zewnętrznych. Później sankcje jednomyślnie będzie musiała zatwierdzić Rada UE.

Oprócz propozycji sankcji zostanie opracowana oferta pomocy dla Białorusi oraz „pozytywny program” dla Białorusinów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według ogłoszonych  przez CKW oficjalnych wyników wyborów już w pierwszej turze wygrał je rządzący Białorusią od 26 lat Aleksandr Łukaszenko, który miał otrzymać 80 proc. głosów. Tichanowska miała zająć drugie miejsce z 10 proc. poparcia. Opozycyjna kandydatka nie uznaje tych wyników uważając się za zwycięzcę wyborów.

Od niedzieli na całej Białorusi dochodzi do ulicznych protestów przeciwników Aleksandra Łukaszenki nie uznających jego ogłoszonego oficjalnie wyborczego zwycięstwa. Ostatnio doszło też do wystąpień robotników w zakładach przemysłowych. Do czwartku władze reagowały brutalnym tłumieniem protestów używając m.in. pałek, granatów hukowych i gumowych kul. Zatrzymano około 7 tys. osób, kilkaset zostało rannych, dwóch uczestników manifestacji poniosło śmierć. W piątek Białorusini ponownie wyszli na ulice, ale jak dotąd nie ma doniesień o używaniu siły przez funkcjonariuszy. Jak podało MSW Białorusi, w 102 przypadkach sporządzono protokoły dotyczące naruszeń administracyjnych w związku z „niesankcjonowanymi wydarzeniami. Tego dnia z aresztów wypuszczono 2 tys. zatrzymanych.

Kresy.pl / rmf24.pl / dw.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz