Jean Asselborn uważa, że plany premiera Węgier stanowią zagrożenie dla praw człowieka.

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn w wypowiedzi dla niemieckiego „Tagesspiegel” skrytykował niedzielne przemówienie Viktora Orbana w węgierskim parlamencie, będące podsumowaniem ostatniego roku jego rządów. Węgierski premier mówił w nim m.in. o zagrożeniu islamem i zapowiadał przeciwstawienie się promowaniu imigracji poprzez wprowadzenie prawa „Stop Sorosowi”. Zakłada ono możliwość delegalizacji organizacji pozarządowych, które promują rozprzestrzenianie się imigracji. – podał portal Onet.

W odpowiedzi Asselborn porównał Orbana do dyktatora, „dla którego ważniejsze jest utrzymanie władzy niż przyzwoitość polityczna”. Zdaniem szefa MSZ Luksemburga grożenie przez węgierskiego premiera zalewem islamu, a także określanie chrześcijaństwa „jedyną nadzieją” dla Europy jest jednostronny podejściem do pierwszej z tych religii i naruszeniem zasad wolności wyznania.

„Europa musi powstać i wyrazić swoje oburzenie” – uważa Asselborn domagając się uruchomienia wobec Węgier procedury przewidzianej w artykule 7 traktatu o Unii Europejskiej. Ponadto szef luksemburskiej dyplomacji chciałby, by Węgrami zajął się wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka.

Jak pisze Onet we wtorek węgierski parlament rozpocznie debatowanie nad trzema ustawami antyimigracyjnymi, z których jedna może dać ministrowi spraw wewnętrznych prawo rozwiązywania organizacji pozarządowych promujących migracje i stanowiących „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”. Propozycje te skrytykowano już w ONZ jako godzące w wolność stowarzyszania się.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że w grudniu ub. roku Komisja Europejska zdecydowała o o uruchomieniu wobec Polski pierwszego punktu artykułu 7 traktatu o Unii Europejskiej. Oznacza to zwrócenie się do Rady Europejskiej o stwierdzenie poważnego ryzyka naruszania wartości UE przez kraj członkowski. Aby doszło do uznania „wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia praworządności”, wniosek KE musi zostać poparty przez co najmniej 22 kraje członkowskie (na 28 krajów UE), a wcześniej przez Parlament Europejski. Później, aby doszło do nałożenia sankcji na dany kraj, w tym także zawieszenia jego prawa głosu w UE, musi nastąpić jednogłośna zgoda unijnego szczytu. Węgry już zapowiedziały, że zawetują zastosowanie sankcji wobec Polski.

Kresy.pl / Onet




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Jean-Claude oblatany nie tylko w sączeniu kielichów,nie tylko w roli alfonsa podatkowego,ale również w roli intryganta politycznego.Okazja się nadarza więc spuszcza z łańcucha drugą luksemburską moczymordę.Dla śmiecia Asselborna wiele nie potrzeba,wystarczy sypnięcie kasą przez Sorosa.Węgierski cel wskazany,rozlega się więc na Orbana warczenie na Węgry ujadanie.,art.7 grzmienie.Pretekst pospolity: -prawa islamskiego terroru,miłości liberałów i lewaków,zagrożone; -polityka rozwałki praw narodowych dostrzeżona;- pedalstwo i całe LGBT,ta nadzieja kołchozowej Europy,podważane.Te kundla Asselborna gierki to tylko uwertura do tańca kołchozu junijnego.Harty Guy i Timmermans się czają,w kolejności czekają,wszystko pod osłoną buldoga francusko-niemieckiego.Tylko na zawołanie przyzwoitek politycznych z PE czekają.