Péter Magyar, przewodzący partii, która zdecydowanie wygrała niedzielne wybory na Węgrzech i ich prawdopodobny przyszły premier wygłosił deklarację ważna dla polskich uchodźców w tym państwie.
Na Węgrzech przebywają obecnie były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro i jego były zastępca Marcin Romanowski. I to właśnie do nich odniósł się przewodniczący Partii Szacunku i Wolności (TISZA). “Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo” – słowa węgierskiego polityka zacytował portal Forsal.
Wypowiadając jest jeszcze bardziej dosadnie, Magyar stwierdził, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”.
Zarówno Ziobro jak i Romanowski mają postawione zarzuty przez polską prokuraturę w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Romanowskiemu formalnie postawiono zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, ustawiania konkursów i dotacji z Funduszu poprzez kierowanie środków publicznych do wybranych organizacji i działanie na szkodę interesu publicznego.
Wobec Ziobry nie sformułowano jeszcze tak konkretnych zarzutów, ale prokurator również uznaje, że wiedział on o nieprawidłowościach w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.
Romanowski uzyskał azyl na Węgrzech jeszcze w grudniu 2024 roku. Ziobro uzyskał taki status w styczniu roku bieżącego. Obaj uznają postępowanie karne przeciw sobie za motywowane polityczne.
W zeszłym roku Polska obniżyła szczebel stosunków dyplomatycznych z Węgrami poniżej poziomu ambasadorów.
forsal.pl/kresy.pl






























