Polacy najbardziej prounijni wśród obywateli krajów Grupy Wyszehradzkiej

Polska jest najbardziej prounijna spośród krajów Grupy Wyszehradzkiej – wynika z sondażu przeprowadzonego w krajach V4. Nieco bardziej eurosceptyczni są Węgrzy. Natomiast najbardziej krytyczni są Czesi i Słowacy.

Zdecydowana większość badanych w Polsce jest za obecnością naszego kraju w Unii Europejskiej (88 proc.), w tym ponad połowa (52 proc.) – zdecydowanie. Przeciwnicy obecności Polski w Unii stanowili 9 proc. (4 proc. zdecydowanie).

Podobnie sytuacja wyglądała na Węgrzech, (82 proc. za obecnością w UE)  i na Słowacji (74%). W krajach ten odsetek przeciwników obecności swoich krajów w UE był jednak większy (odpowiednio 15 proc. i 22 proc.). Ponadto, zdecydowani zwolennicy Unii, odwrotnie niż w Polsce, stanowili wśród unijnych entuzjastów mniejszość (po 30 proc.). Najbardziej sceptycznie względem obecności w UE nastawieni byli Czesi. Co prawda ponad połowa opowiada się „za” (56 proc., ale tylko 18 proc. zdecydowanie), ale 39 proc. Czechów nie popiera członkostwa w UE (17 proc. zdecydowanie nie).

Mieszkańców krajów V4 są natomiast generalnie zgodni z tym, że ich państwa nie mają wystarczającego wpływu na decyzję podejmowane przez Brukselę. Najbardziej pogląd ten podzielają Czesi (76 proc.), najmniej – Polacy i Węgrzy (po 66 proc.). Z kolei w Polsce i na Słowacji stwierdzono najwyższy odsetek zwolenników poglądu, że kraje te mają wystarczający wpływ na podejmowane w Unii decyzje. (po 25 proc.).

Przeczytaj: Sondaż: Polska i Niemcy najbardziej prounijnymi krajami UE

„Twarde jądro” i suwerenność

Co ciekawe, w ramach Grupy Wyszehradzkiej tylko Polacy opowiadają się za „pozostaniem w gronie krajów ściśle współpracujących”, tzw. twardego jądra UE, w razie jej podziału na „Unię dwóch prędkości”. Tak odpowiedziało 58 proc. ankietowanych Polaków. 25 proc. stwierdziło, że Polska powinna znaleźć się w gronie krajów luźniej współpracujących. 5 proc. uznało, że w takiej sytuacji Polska powinna opuścić Unię Europejską.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Węgrzy byli w tej kwestii podzieleni (41 proc. za ścisłą współpracą z „twardym jądrem Unii”, 43 proc. za luźniejszą, 5 proc. za opuszczeniem UE). Z kolei zdaniem Czechów, w takim przypadku ich kraj powinien generalnie albo wybrać luźniejszą współpracę (42 proc.) albo opuścić UE (23 proc.). Tylko 19 proc. Czechów podziela opinię większości Polaków, zaś 16 proc. nie potrafiło odpowiedzieć.

W przypadku Słowacji, w badaniu nie wymieniono opcji opuszczenia UE. Jednak tam aż 51 proc. badanych opowiedziało się za luźniejszą współpracą, a 36 proc. – za ściślejszą.

Mieszkańcy krajów Grupy Wyszehradzkiej zostali też zapytani o to, czy ważniejsza jest dla nich skuteczność działań UE, czy niezależność państw. Zwolennicy chronienia suwerenności, kosztem funkcjonowania UE jako całości przeważali we wszystkich czterech krajach. Szczególnie na Słowacji (67 proc.) i w Czechach (66 proc.). Zwolennicy prymatu skuteczności działania Unii stanowili tam odpowiednio 22 i 16 proc. (aż 18 proc. Czechów nie odpowiedziało).

Z kolei w Polsce 34 proc. uznało, że skuteczność działania UE jest ważniejsza od suwerenności kraju. Zwolennicy suwerenności stanowili 43 proc., jednak blisko co czwarty Polak nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Sytuacja w przypadku Węgier była podobna, przy czym tam 55 proc. stawiało na suwerenność kraju, a 33 proc. na skuteczność działania Unii.

Badanie zostało przeprowadzone w Czechach (CVVM SOÚ AV ČR, v.v.i.) w dniach 5-18 czerwca na grupie 983 respondentów powyżej 15 lat, w Polsce (CBOS) w dniach 1-8 czerwca na grupie 1020 respondentów powyżej 18 lat, na Węgrzech (TÁRKI) w dniach 14-23 lipca na grupie 1017 respondentów powyżej 18 lat, oraz na Słowacji (FOCUS) w dniach 31 maja – 4 czerwca na grupie 1012 respondentów powyżej 18 lat.

Rp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz