Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Stany Zjednoczone są otwarte na polską propozycję utworzenia na terytorium RP stałej bazy wojsk amerykańskich — poinformował w czwartek 18 czerwca w Brukseli wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem.
Szef MON uczestniczył w spotkaniu ministrów obrony państw NATO przed szczytem Sojuszu zaplanowanym na 7 i 8 lipca w Ankarze. Jak przekazał, rozmawiał z Hegsethem o współdziałaniu, obronie kolektywnej, bezpieczeństwie Polski oraz współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
W ostatnich dniach w mediach społecznościowych rozpowszechniane są zrzuty ekranu wpisu przypisywanego Ukraince związanej z jedną z placówek Żabki w Warszawie. Z treści wynika, że autorka deklarowała preferowanie kandydatów z Ukrainy podczas rekrutacji do pracy.
Muzeum Auschwitz odmówiło wejścia delegacji Konfederacji Korony Polskiej na obchody 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do niemieckiego obozu. Instytucja powiązała decyzję z wypowiedziami członków tej formacji na temat komór gazowych, a KKP uznała ją za działanie budzące „najwyższe oburzenie”.
W niedzielę w Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, podczas obchodów 86. rocznicy deportacji pierwszych Polaków do nazistowskiego obozu, przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej nie zostali wpuszczeni na teren miejsca pamięci. Delegacja próbowała wejść na uroczystości w trybie interwencji poselskiej.
Może Cię zainteresować:
Były białoruski dyplomata Anatol Kotau zniknął po wejściu na prywatny jacht w tureckim Trabzonie. Ustalenia dziennikarzy wskazują, że jednostka została przechwycona w pobliżu Abchazji przez rosyjską straż przybrzeżną, a sam Kotau zabrany z pokładu. Wcześniej białoruski sąd skazał go zaocznie na 12 lat więzienia, a nakazy jego aresztowania wydały Białoruś i Rosja.
21 sierpnia 2025 roku w tureckim Trabzonie były białoruski dyplomata i działacz Anatol Kotau wszedł na pokład prywatnego jachtu płynącego w kierunku Rosji, po czym zniknął bez śladu. Według nowych ustaleń „Deutsche Welle”, Białoruskiego Centrum Śledczego oraz Projektu ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Kotau został zabrany z jachtu przez rosyjską straż przybrzeżną, będącą częścią FSB. Dziennikarze oparli swoje ustalenia na informacjach od źródeł, dokumentach, zdjęciach satelitarnych oraz wyciekach z baz danych.
Byłego działacza sportowego Anatola Kotaua widziano po raz ostatni w 2025 roku, gdy wsiadał na prywatny jacht w Turcji. DW, razem z partnerami, prześledziła jego podróż po Morzu Czarnym, po której zniknął bez śladu.#Białoruś #opozycjahttps://t.co/h3woQriMi4
Po spotkaniu przywódców UE w Brukseli premier Donald Tusk ostrzegł przed ryzykiem rosyjskich prowokacji wobec państw flanki wschodniej. Zapowiedział również, że Polska nie będzie respektować ustaleń dotyczących bezpieczeństwa Europy, jeśli zapadną bez jej udziału. Chodzi o ewentualne przyszłe rozmowy z Rosją.
W piątek w Brukseli premier Donald Tusk wziął udział w drugim dniu posiedzenia Rady Europejskiej, podczas którego przywódcy państw UE rozmawiali o sytuacji na Ukrainie, kontaktach z Rosją oraz nowej perspektywie budżetowej na lata 2028–2034.
Dowiedz się więcej: Zełenski spotkał się z Tuskiem w Brukseli. Mówi o „ochronie wspólnych interesów”
Polskie prawo dokładnie określa, jakie społeczności mogą zostać uznane za mniejszość narodową bądź etniczną w naszym państwie. Ich grupa właśnie się powiększyła.
Jeszcze 30 kwietnia parlament przegłosował nowelizację ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, która dopiero 11 czerwca podpisana została przez prezydenta Karola Nawrockiego, tym samym stając się prawem. Stanowi on, że etniczni Grecy także zaliczają się do oficjalnych mniejszości narodowych Polski, jak podał portal Rmf24.pl.
W Polsce aby grupa mogła zostać uznana za mniejszość, musi być złożona z obywateli polskich, być mniej liczna od reszty społeczeństwa, wyraźnie odróżniać się od większości własnym językiem, kulturą lub tradycją, dążyć do zachowania tej odrębności, posiadać świadomość własnej historycznej wspólnoty oraz wykazywać ciągłość osadnictwa na obecnym terytorium Polski przez co najmniej 100 lat.
Rozpad obozu bułgarskich liberałów