Blok szyickich ruchów politycznych, mających największe znaczenie w irackim parlamencie – Ramy Koordynacji uzgodnił swojego kandydata na premiera.

Zgodnie z pozakonstytucyjnymi uzgodnieniami zawartymi po obaleniu Saddama Husajna i systemu baasistowskiego w 2003 roku, szefem rządu Iraku powinien być reprezentant szyitów, najliczniejszej grupy wyznaniowej w państwie. W poniedziałek Ramy Koordynacji ogłosiły, że wysuwają na to stanowisko Alego al-Zajdiego. Politycy bloku określili go, jako “kandydata konsensusu”, jak zrelacjonował portal Rudaw.net.

W swoim oświadczeniu Ramy Koordynacyjne pochwaliły również to, co określono jako „historyczne i odpowiedzialne stanowiska” szefa Koalicji Państwa Prawa i byłego premiera Iraku Nuriego al-Malikiego (2006–2014) oraz szefa Koalicji Odbudowy i Rozwoju i obecnego premiera Mohammeda Sziji al-Sudaniego „za wycofanie swoich kandydatur na stanowisko premiera”. Podkreślono, że w ten sposób przezwyciężono polityczny impas.

Kandydat na premiera to 40-letni prawnik oraz finansista, członek irackiej Izby Adwokackiej. Był juz prezesem Al-Janoob Islamic Bank, który Rudaw.net oznacza “znaczącym graczem” na irackim rynku usług finansowych. Obecnie jest prezesem National Holding Company, prywatnej grupy inwestycyjnej, nadzorującej zróżnicowany portfel przedsiębiorstw i przyczyniającej się do dywersyfikacji źródeł dochodów Iraku.

Al-Zajdi pełni również funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Uniwersytetu Al-Shaab – prywatnej uczelni w Bagdadzie, która koncentruje się włączaniu metod cyfrowych do nauczania akdemickie – a także jej siostrzanej instytucji, Instytutu Medycznego Ishtar.

Rudaw.net opisuje go jako postać technokraty. Mimo, że wybory parlamentarne odbyły się w Iraku jeszcze 11 listopada zeszłego roku, arabski kraj nadal nie posiada regularnego parlamentarnego rządu. Ze względu na zróżnicowanie etniczne, religijne i polityczne Iraku, jego Rada Reprezentantów jest zawsze poważnie rozdrobniona.

Jednak do dotychczasowego klinczu politycznego przyczyniła się także ingerencja Waszyngtonu. Od miesięcy grozi on irakijskim politykom, by nie wybierali na premiera Nuriego al-Malikiego.

Ten prominentny przedstawiciel społeczności szyitów był premierem nowego państwa irackiego w latach 2006-2014. W okresie tym zdarzało mu się jednocześnie obejmować ważne teki ministerialne. W latach 2014-2015 i 2016-2018 pełnił funkcję wiceprezydenta Iraku.

Amerykanie uznają al-Malikiego jako zbyt proirańskiego. W ramach presji na irackich polityków USA zaczęły przetrzymywać pieniądze jakie Irak zarabia na eksporcie ropy, a które przechodzą przez konto Banku amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FED). Przeciw nominowaniu al-Malikiego osobiście występował publicznie amerykański prezydenta Donald Trump.

rudaw.net/kresy.pl

 

 

Tagi: ,
forma płatności