Koszty transformacji energetycznej Polski mogą wynosić około 680 mln zł dziennie – ocenił Marek Tucholski. Według jego wyliczeń będzie to więcej niż średnie dzienne wydatki, które Ukraina ponosiła z własnego budżetu na wojnę z Rosją.

Działacz Konfederacji zajmujący się tematyką energetyczną przedstawił porównanie we wtorek na platformie X. Wypowiedź na ten temat padła w Radiu Debata. Tucholski oszacował wydatki Ukrainy na około 440 mln zł dziennie, a koszty polskiej transformacji do 2040 roku – na około 680-700 mln zł każdego dnia.

Tucholski zaznaczył, że nakłady nie zakończą się wraz z nadejściem 2040 roku. „Później te wydatki też nie ustaną” – podkreślił.

Kwotę dotyczącą Ukrainy wyliczył na podstawie danych, zgodnie z którymi w ciągu pierwszych trzech lat pełnoskalowej wojny państwo to miało wydać z własnych środków 120 mld dolarów. Po przeliczeniu daje to około 480 mld zł w ciągu trzech lat, czyli średnio około 440 mln zł dziennie.

Tucholski już wcześniej szacował całkowite koszty transformacji energetycznej Polski do 2040 roku na około 3,5 bln zł. Wskazywał, że zapisane w przyjętej w 2021 roku Polityce energetycznej Polski do 2040 roku nakłady na poziomie około 1,6 bln zł nie obejmują wszystkich kosztów ani późniejszego wzrostu cen inwestycji. Sam dokument PEP2040 przewidywał nakłady inwestycyjne rzędu 1,6 bln zł w latach 2021–2040.

W swoich obliczeniach działacz Konfederacji uwzględniał między innymi budowę dwóch elektrowni jądrowych, rozwój morskich i lądowych farm wiatrowych, instalacje fotowoltaiczne oraz przebudowę sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Do tego doliczał koszty transformacji ciepłownictwa, magazynów energii, infrastruktury wodorowej, likwidacji górnictwa oraz dopłat i programów wsparcia.

Zobacz: Kolejne zlecenia w budowie farm wiatrowych w Polsce dla zagranicznych firm. Obecność polskich przedsiębiorstw jest znikoma

Według wcześniejszych szacunków Tucholskiego same inwestycje w morską energetykę wiatrową mogą kosztować około 400 mld zł, a przebudowa sieci energetycznych około 500 mld zł. Koszt zmian w ciepłownictwie do 2040 roku określił natomiast na około 345 mld zł. Do całkowitego rachunku włączył również przewidywane obciążenia wynikające z systemu ETS2 i unijnej dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków.

W lutym 2025 roku Tucholski szacował średni koszt transformacji na około 500 mln zł dziennie, przyjmując cały okres od 2021 do 2040 roku. W najnowszym porównaniu wskazał już około 680 mln zł dziennie, odnosząc tę wartość do wydatków przypadających na okres pozostający do 2040 roku.

„Gospodarczo Polska poniesie koszty jakby prowadziła pełnoskalową wojnę” – oceniał wcześniej. Jego zdaniem skutkami obecnego modelu transformacji mogą być utrata konkurencyjności gospodarki, przenoszenie przemysłu za granicę, wzrost cen oraz większa zależność od importowanej energii.

Porównanie dotyczy różnych kategorii wydatków: wieloletnich inwestycji i kosztów regulacyjnych związanych z przebudową polskiej energetyki oraz środków wydawanych bezpośrednio z ukraińskiego budżetu na prowadzenie wojny. Kwota dotycząca Ukrainy nie uwzględnia wartości uzbrojenia i pomocy finansowej przekazywanych przez państwa zagraniczne.

Wcześniejsze wyliczenia Tucholskiego były jego autorskim zestawieniem szacunków dotyczących między innymi energetyki jądrowej, OZE, sieci, ciepłownictwa i renowacji budynków. Podobną łączną kwotę – 3,5 bln zł – wskazał później rządowy projekt Krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu dla scenariusza przyspieszonej transformacji, choć zakres i metodologia obu obliczeń nie są tożsame.

Czytaj: PFR może dołączyć do projektu SMR Orlenu i Synthosu. Media: Rząd chce przyspieszenia

Zobacz: Transformacja energetyczna może kosztować nawet pół biliona złotych

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności