Prezydent USA publicznie uzależnił współpracę z Irakiem do tego, że Nuri al-Maliki nie zostanie ponownie premierem bliskowschodniego państwa. Sam al-Maliki skrytkował ingerencję.
Wybory parlamentarne odbywały się w Iraku 11 listopada. Wyłonienie rządu, ze względu na rozdrobnienie parlamentu, trwa w tym państwie długo. Koalicja stronnictw reprezentujących irackich szyitów pod nazwą “Ramy Koordynacyjne” zaproponowała na nowego szefa rządu weterana postbaasistwskiej epoki, Nuriego al-Malikiego. Ruch ten nie spodobał się w Waszyngtonie, mimo że al-Mailiki sprawował funkcję premiera już w czasach amerykańskiej okupacji Iraku.
Prezydent Donald Trump ostrzegł we wtorek Irak, że Stany Zjednoczone nie będą już wspierać tego kraju, jeśli jego były premier Nuri al-Maliki powróci do władzy. “Ostatnim razem, gdy Maliki był u władzy, kraj pogrążył się w biedzie i całkowitym chaosie. Nie można do tego dopuścić ponownie” – Trump napisał na portalach społecznościowych. „Z powodu jego szalonej polityki i ideologii, jeśli zostanie wybrany, Stany Zjednoczone nie będą już pomagać Irakowi, a jeśli nie będziemy gotowi pomóc, Irak nie będzie miał żadnych szans na sukces, dobrobyt ani wolność”.
Donald J. Trump Truth Social Post 02:57 PM EST 01.26.26
I’m hearing that the Great Country of Iraq might make a very bad choice by reinstalling Nouri al-Maliki as Prime Minister. Last time Maliki was in power, the Country descended into poverty and total chaos. That should not…
— Commentary Donald J. Trump Posts From Truth Social (@TrumpDailyPosts) January 27, 2026
Po wyborach misji tworzenia rządu podjął się dotychczasowy premier Szia al-Sudani, jednak zrezygnował ze swojej misji, nie mogąc uzyskać większości w Radzie Reprezentantów.
W publicznym oświadczeniu wydanym w środę al-Maliki stwierdził, że „rażąca amerykańska ingerencja stanowi naruszenie decyzji Ram Koordynacyjnych w sprawie wyboru kandydata na stanowisko premiera”. Uznał słowa Trumpa za podważanie suwerenności Iraku. Nakreślił też swoje osobiste stanowisko – „Z szacunku dla woli narodu i decyzji Ram Koordynacyjnych będę kontynuował pracę, aż do osiągnięcia celu, w sposób, który służy interesom naszego narodu”. Jak dodał „język dialogu między państwami jest jedyną opcją polityczną w negocjacjach” – zacytowała Al Mayadeen.
Al-Maliki za młodu była działaczem szyickiej partii podziemnej “Apel Islamu” (Dawa), która występowała przeciw władzy Saddama Husajna. Ruch przeprowadził dwa nieudane zamachy na dwóch ministrów Iraku. Al-Maliki uciekł z ojczyzny do Syrii, a następnie Iranu, by od 1990 roku znów zamieszkać w Syrii. Prowadził tam emigracyjną działalność polityczną.
Wrócił do Iraku natychmiast po inwazji amerykańskiej i obaleniu przez nią Saddama Husajna i systemu baasistowskiego. Jako prominentny przedstawiciel społeczności szyitów był premierem nowego państwa irackiego w latach 2006-2008. W okresie tym zdarzało mu się jednocześnie obejmować ważne teki ministerialne. W latach 2014-2015 i 2016-2018 pełnił funkcję wiceprezydenta Iraku.
W czasie swoich rządów dał się poznać jako człowiek opierjący się niektórym dążeniom amerykańskich okupantów.
english.almayadeen.net/kresy.pl































