Kontrolujący stolicę i główną część Jemenu szyicki ruch Ansarullah, zwany także ruchem Huthi miał podjąć pośrednie negocjacje z Arabią Saudyjską.
O pośrednich negocjacjach jakie mają być prowadzone między Ansarullahem i Saudyjczykami, którzy są patronem formalnego prezydenta Jemenu, Abd Rabbuha Mansura Hadiego, przebywającego w Rijadzie, poinformowała w środę katarska telewizja Al Jazeera. Według niej negocjacje takie są prowadzone od września, a mediatorem w nich jest Oman, państwo, które graniczy zarówno z Jemenem jak i Arabią Saudyjską.
Informacje te potwierdził negocjator z ramienia Huthich Gamal Amer, cytowany przez agencję informacyjną Associated Press. Negocjacje są realizowane przez łącze wideokonferencyjne. Al Jazeera cytuje też trzech chcących zachować anonimowość przedstawicieli Ansarullahu, którzy twierdzą, że w mediację między stronami zaangażowani są także przedstawiciele państw europejskich, choć nie konkretyzują jakich.
Negocjacje miały ruszyć już po wrześniowym ataku na dwie duże saudyjskie rafinerie ropy naftowej, przeprowadzonym przy pomocy dronów i rakiet, do którego przyznał się Ansarullah. Doprowadził on do poważnych zniszczeń, możliwości produkcyjne saudyjskiego przemysłu naftowego zostały zredukowane o ponad połowę, co równa się 5 proc. światowej podaży.
Według Al Jazeery obecne rozmowy mają ograniczone cele, wśród których portal tej telewizji wymienia otwarcie portu lotniczego w Sanie, który od 2016 r. nie utrzymuje połączeń międzynarodowych, czy ustanowienie stref buforowych wzdłuż granicy jemeńsko-saudyjskiej. Saudowie chcą doprowadzić do zdystansowania się jemeńskich szyitów od wspierającego ich Iranu.
Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.
26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie. Huthi konsekwentnie prowadzą ataki na strategiczne obiekty na terytorium Arabii Saudyjskiej: lotniska, bazy wojskowe, instalacje naftowe.
W ramach konfliktu doszło również do konsolidacji południowojemeńskich separatystów odwołujących się do tradycji istniejącej w latach 1967-1990 Ludowo-Demokratycznej Republiki Jemenu, jedynego komunistycznego państwa arabskiego.
aljazeera.com/kresy.pl




























