Arabia Saudyjska apeluje do Stanów Zjednoczonych o zakończenie blokady cieśniny Ormuz i powrót do rozmów z Iranem. Rijad obawia się, że działania Waszyngtonu mogą doprowadzić do rozszerzenia konfliktu na inne kluczowe szlaki żeglugowe.
Reakcje na ataki na terytorium Rosji będą wielokrotnie silniejsze, Ukraina będzie to odczuwać na coraz większą skalę - oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin.
Rosyjski przywódca pojawił się w poniedziałek na wystawie organizowanej przez para-rządową organizację Front Narodowy zatytułowanej "Wszystko dla zwycięstwa". Jak powiedział Putin, komentując ukraińskie uderzenia dronowe w głębi terytorium Rosji je środki odpowiedzi "zawsze będą zwierciadlane" - jak zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
"Niezależnie od tego, gdzie spróbują uderzyć na terytorium Rosji, odpowiemy w ten sam sposób, tylko wielokrotnie silniej. Wróg to odczuje. Mam nadzieję, że już to odczuwa. I będzie to odczuwał na coraz większą skalę” - powiedział w czasie wystawy Putin.
Przedstawiciele województwa kujawsko-pomorskiego odwiedzili Holandię, gdzie zapoznawali się ze sposobami nadawania nowych funkcji zabytkowym kościołom, które przestały być wykorzystywane do celów religijnych.
Wśród prezentowanych rozwiązań znalazły się restauracje, kawiarnie, muzea, szkoły, przestrzenie kulturalne i kino.
Wizyta w Groningen została zorganizowana w ramach międzynarodowego projektu REliHE, poświęconego dziedzictwu religijnemu na obszarach wiejskich. Jak podała TVP3 Bydgoszcz, uczestnicy z siedmiu państw omawiali sposoby zagospodarowania opuszczonych świątyń w związku z postępującą sekularyzacją, zmianami demograficznymi oraz kosztami utrzymania zabytkowych budynków.
Karol Nawrocki w czasie obchodów Krwawej Niedzieli poinformował, że jego projekt przewidujący penalizację publicznego propagowania ideologii OUN-UPA przeszedł już pierwsze czytanie w Sejmie. Projekt obejmuje również karanie za zaprzeczanie zbrodniom popełnionym przez ukraińskich nacjonalistów.
11 lipca w Radrużu na Podkarpaciu prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach 83. rocznicy „Krwawej Niedzieli”, kulminacyjnego momentu ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach.
Czytaj: Karol Nawrocki zrównał UPA z Hitlerem i Stalinem. „Oskarżamy banderowską ideologię”
Historyk Piotr Gontarczyk, pracownik naukowy Instytutu Pamięci Narodowej, wystąpił w obronie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W tekście opublikowanym przez Onet przekonywał, że celem UPA nie było mordowanie Polaków, lecz walka o niepodległość Ukrainy. Odrzucił też określanie tej formacji jako zbrodniczej, mimo że przyznał, iż prowadziła ona eksterminację ludności polskiej.
Gontarczyk polemizował z prof. Mirosławem Szumiłą z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i IPN, który skrytykował wypowiedź Normana Daviesa porównującego dzieje UPA do losów polskich Żołnierzy Wyklętych. Szumiło uznał Ukraińską Armię Powstańczą za organizację przestępczą. Zdaniem Gontarczyka historyk nie przedstawił jednak dowodów uzasadniających taką ocenę. „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko niepodległość Ukrainy” – stwierdził pracownik IPN w opublikowanym kilka dni temu tekście.
Według niego organizacji nie można uznać za przestępczą, ponieważ nie została utworzona w celu popełniania zbrodni. Gontarczyk przekonywał, że ukraińskie dążenia niepodległościowe od stuleci były skierowane przede wszystkim przeciwko Rosjanom i Polakom. Odpowiedzialnością za późniejsze wydarzenia obciążył również Rzeczpospolitą, krytykując polską politykę wobec ludności ukraińskiej.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o udaremnieniu operacji, w ramach której ukraińskie służby miały przygotowywać ataki dronów na lotniska wojskowe w obwodach amurskim i czelabińskim. Według FSB przejęto 24 bezzałogowce FPV z systemami naprowadzania wykorzystującymi sztuczną inteligencję. (więcej…)
Do napadu doszło 30 grudnia 2024 roku, krótko przed godz. 11:00. Do salonu jubilerskiego wbiegło trzech zamaskowanych mężczyzn przebranych za dostawców jedzenia. Napastnicy użyli gazu wobec pracownika ochrony, a następnie sterroryzowali pracownice przedmiotem przypominającym broń. Policja poinformowała w piątek o zatrzymaniu jednego ze sprawców.
































