Państwa europejskie opracowują plan międzynarodowej misji mającej przywrócić żeglugę przez Cieśninę Ormuz po zakończeniu działań wojennych. Projekt zakłada udział sił wojskowych, ale bez Stanów Zjednoczonych.
Tureckie państwowe przedsiębiorstwo MKE opracowało amunicję przeciwdronową kalibru 7,62 mm, która ma zwiększyć możliwości piechoty w zwalczaniu dronów. Nowy typ amunicji może być używany w istniejącej broni strzeleckiej bez konieczności przeprowadzania modyfikacji. MKE rozwija też większe kalibry amunicji przeciwdronowej.
Nowa amunicja została opracowana jako odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony bezzałogowych statków powietrznych na współczesnym polu walki. Ma służyć do zwalczania mniejszych dronów, wykorzystywanych m.in. do rozpoznania oraz ataków kamikaze.
Podczas prób ogniowych amunicja skutecznie neutralizowała cele nadlatujące z powietrza. Część testów została pokazana na materiale wideo udostępnionym m.in. na platformie YouTube.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki odniósł się do doniesień o możliwym przekazaniu na Ukrainę polskich pocisków PAC-3 MSE do systemów Patriot. Ocenił, że pytania w tej sprawie są zasadne, jeśli informacje o transferze się potwierdzą. Prezydencki minister porównał sprawę do sytuacji wokół myśliwców MiG, gdy jak wskazał, prezydent nie był informowany.
O sprawie pierwszy raz pisaliśmy w kwietniu, gdy ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow podziękował Polsce za ostatnie dostawy pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o skalę wsparcia odmówił wówczas komentarza, mówiąc tylko, że „Polska od pierwszego dnia wspiera Ukrainę”.
Po tamtych doniesieniach o możliwym przekazaniu na Ukrainę polskich pocisków PAC-3 MSE odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki na antenie Polsat News. Prezydencki minister ocenił, że pytania o ewentualny transfer są zasadne, jeżeli informacje o przekazaniu deficytowych pocisków się potwierdzą.
11 osób zginęło w wyniku rosyjskiego ataku w Kijowie, a 56 osób zostało rannych. Zniszczenia objęły kilka dzielnic miasta, w tym budynki mieszkalne, placówkę medyczną, hotel i targowisko. Wołodymyr Zełenski zapowiedział niezwłoczny powrót na Ukrainę z Dublina.
W nocy z 1 na 2 lipca w Kijowie rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak z użyciem dronów i rakiet, w wyniku którego zginęło 11 osób, a 56 zostało rannych.
Wśród rannych było dwoje dzieci. Do szpitali trafiły 32 osoby, a dwóm poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu.
W czwartek doszło najprawdopodobniej do największego uderzenia Rosjan na ukraińską stolicę. W odgruzowanych budynkach i szpitalach stwierdzą się coraz większych zabitych.
Rosjanie rozpoczęli atak na Kijów jeszcze w nocy. Ukraiński portal Korrespondent.net podał pierwsze szacunki na temat środków bojowych przez nich użytych. W nocy z Rosji wystrzelono 74 pociski i 496 dronów różnego typu. Głównym celem ataku był właśnie Kijów. Jednostki obrony Ukrainy twierdzą, że zniszczyły 48 pocisków i 476 dronów.
Rośnie też stwierdzona liczbą ofiar. Według informacji z godziny 14 czasu warszawskiego zginąło 20 osób. Nie zaktualizowano liczby rannych, według wcześniejszych danych to około 90 osób.
Premier Donald Tusk dał MZ i NFZ czas do wtorku na rekomendacje ws. nieprawidłowości w ochronie zdrowia, natomiast Rafał Trzaskowski przyjął rezygnacje dwóch zastępczyń i zapowiedział odpartyjnienie spółek. Politycy opozycji ocenili te działania jako niewystarczające i domagają się dymisji w Koalicji Obywatelskiej.
W piątek, po ujawnieniu afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie, premier Donald Tusk i prezydent stolicy Rafał Trzaskowski przedstawili zapowiedzi zmian w ochronie zdrowia oraz w warszawskim ratuszu.
„Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji (od MZ i NFZ), precyzyjnych, to w środę podejmę odpowiednie decyzje, także personalne” — zapowiedział premier Donald Tusk.
6 lipca w Krakowie odbędzie się pikieta przeciwko meczetowi na osiedlu Podwawelskim. Placówka formalnie funkcjonuje jako centrum kultury, jednak w praktyce służy spotkaniom muzułmanów i działa jako nielegalny meczet.
Prezes krakowskich struktur Ruchu Narodowego, partii wchodzącej w skład Konfederacji, poinformował w mediach społecznościowych o planowanej pikiecie. Protest ma odbyć się w poniedziałek, 6 lipca, o godzinie 19:00 przy ul. Dworskiej 1 na krakowskim osiedlu Podwawelskim, gdzie znajduje się meczet.
„W związku z otwarciem nowej „sali modlitewnej” w naszym mieście, którą tak naprawdę z pełną świadomością można nazwać meczetem, musimy reagować. Nie jesteśmy rasistami i islamofobami, jesteśmy Polakami, którzy troszczą się o własną kulturę i własny kraj. Nie ma naszej zgody na to, by w Polsce w ten sposób rozprzestrzeniała się religia muzułmańska. Polska to kraj europejski i kraj chrześcijański. Musimy pamiętać, że jeśli dzisiaj damy komuś palec, to jutro zostanie nam zabrana cała ręka. Nie możemy do tego dopuścić. Chcemy zapytać Was, mieszkańców Krakowa – co sądzicie o powstaniu tego miejsca? Czy właśnie takiej przyszłości i takiego otoczenia chcecie dla siebie i swoich dzieci?” – czytamy we wpisie polityka.































