We wtorek prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko wizytował farmę mleczną „Sliży” pod Szkłowem. Jak podała jego służba prasowa, po zapoznaniu się z raportami urzędników, postanowił osobiście zapoznać się z warunkami przetrzymywania bydła i stanem pomieszczeń produkcyjnych. To co zobaczył wyprowadziło go z równowagi i stało się przyczyną czystki wśród urzędników.

Oczom białoruskiego prezydenta ukazały się wychudzone krowy ubrudzone po brzuchy łajnem i inne niedociągnięcia. „Jeśli człowiek nie rozumie, że to jest Oświęcim, a wy go robicie kierownikiem holdingu, ja was w ogóle nie rozumiem” – publicznie rugał Łukaszenko jednego z towarzyszących mu dygnitarzy. „Po co mnie tu przywieźliście? Żebym teraz służbie bezpieczeństwa nakazał nałożyć wam kajdanki?” – pytał.

Jak podaje portal Tut.by, zdymisjonowany został gubernator obwodu mohylewskiego Władimir Domaniewski a przedstawiciel prezydenta w obwodzie Gienadij Ławrienkow został przeniesiony na niższe stanowisko. To jednak nie koniec czystki, ponieważ Łukaszenko nakazał szefowej swojej administracji Natalii Koczałowej, by przygotowała mu spis osób, które odpowiadają za sytuację na farmie. „Wszystkich pod nóż” – mówił do Koczałowej na opublikowanym w internecie nagraniu.

Był to kolejny raz, kiedy białoruski prezydent wcielił się w rolę surowego nadzorcy. W ubiegłym roku po wizytacji w kilku zakładach w rejonie orszańskim najpierw publicznie zbeształ najwyższych urzędników włącznie z premierem a później wymienił cały rząd.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Łukaszenko wymienia ministrów i krytykuje pijaństwo urzędników

Kresy.pl / president.gov.by / tut.by




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz