Łukaszenko nie zaprzecza białorusizacji

Po latach marginalizowania języka białoruskiego na Białorusi, od kilku lat można obserwować jego dowartościowanie przez władze tego państwa. Procesowi temu nie zaprzeczył sam Aleksandr Łukaszenko.

Prezydent Białorusi wystąpił na plenarnym posiedzeniu II Zjazdu Naukowców Białorusi. „Trzeba szukać nowych form propagowania białoruskiej kultury i nauki, nauczyć się robić to interesującą i pociągająco” – mówił Łukaszenko. W czasie swojego wystąpienia nawiązał do kwestii narodowej.



Odnosząc się do rodzimej kultury białoruski prezydent wspominał o „pewnych działaczach”, funkcjonujących także w „bratniej Rosji”, którzy nie rozumieją tego co zachodzi na Białorusi. „W czym mi robią zarzuty? Że ja robię na Białorusi białorusizację. Słuchajcie mnie, a co, germanizację mam tu urządzić?” – pytał retorycznie w swoim stylu Łukaszenko.

Jego uwaga jest kolejną świadczącą o zmianie podejścia prezydenta Białorusi, ściśle kontrolującego administrację państwową, do białoruskiej idei narodowej. Przez lata władze Białorusi, przy zapewnieniu formalnego równouprawnienia statusu i używania języków rosyjskiego i białoruskiego, preferowały język rosyjski, nie podejmując działań na rzecz poszerzania zakresu używania języka białoruskiego, który raczej się zawężał, poniekąd także na skutek trendu w samym społeczeństwie. Władze podkreślały też wagę wspólnoty kulturowej i politycznej z Rosją.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W 2014 r. Łukaszenko stwierdził jednak: „Jeśli zapomnimy rosyjskiego, stracimy rozum. Jeśli oduczymy się mówić po białorusku, przestaniemy być narodem” i przyznał, że „zapewne mają rację ci, którzy krytykują mnie za zaniedbywanie języka [białoruskiego].” W czasie obchodów Dnia Niepodległości Białorusi w 2016 roku Łukaszenko, co rzadkie, przemówił w języku białoruskim. W przededniu tegorocznego święta narodowego, podkreślając znaczenie Związku Radzieckiego i Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, Łukaszenko nawiązał jednak także do innych fenomenów historycznych na terytorium współczesnej Białorusi.

W prorządowej prasie pojawiają się od tego czasu teksty podkreślające wagę białoruskiego języka i kultury. Władze zaangażowały się działania na rzecz promowanie elementów białoruskiej kultury ludowej, takich jak tradycyjny wzór wyszywanki. Wszystko to skłoniło komentatorów rosyjskich (ale tez polskich) do stawiania tezy o rozpoczęciu przez władze Białorusi procesu „miękkiej białorusizacji”. Nowa polityka nie przyniosła jednak polepszenia sytuacji i zakresu możliwości pielęgnowania i wyrażania przez miejscowych Polaków polskiego języka i kultury.

tut.by/kresy.pl

 

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz