15 stycznia 1944 roku na Wołyniu rozpoczęła się akcja „Burza”. Rozkaz mobilizacyjny wydał komendant Okręgu Wołyń Armii Krajowej, płk Kazimierz Bąbiński „Luboń”, uruchamiając formowanie 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.
Była to pierwsza realizacja planu przygotowanego przez dowództwo AK, który zakładał otwartą walkę z cofającymi się wojskami niemieckimi oraz przejmowanie kontroli nad terenem jeszcze przed nadejściem Armii Czerwonej. Celem politycznym było wystąpienie wobec Sowietów w roli gospodarza i zamanifestowanie ciągłości państwa polskiego oraz lojalności wobec rządu RP w Londynie.
Pod presją trzech sił
Wcześniej w rejonie istniały oddziały partyzanckie, których zadaniem była ochrona polskiej ludności. Rozkaz „Lubonia” z 15 stycznia uruchomił koncentrację oddziałów w rejonie Zasmyk i Kupiczowa, na południe od Kowla. Do lasów zaczęli napływać żołnierze miejscowych oddziałów partyzanckich i samoobrony oraz ochotnicy z konspiracyjnej młodzieży. W dniach 15 i 16 stycznia odbyły się uroczyste zaprzysiężenia przy polowych ołtarzach, a rozproszone dotąd formacje zaczęto łączyć w większe związki taktyczne. Formalna nazwa „27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK” przyjęta została 28 stycznia.
Formowanie 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK odbywało się w warunkach skrajnego napięcia. Połowa stycznia 1944 roku była na Wołyniu czasem wyjątkowo ciężkim, a polskie oddziały musiały działać jednocześnie na trzech frontach.
W miastach wciąż stacjonowały niemieckie garnizony. Pierwsze starcie z Niemcami nastąpiło już 19 stycznia 1944 roku pod Zasmykami, gdy niemiecka kompania karna próbowała rozbić koncentrację AK. Po kilkugodzinnej walce Niemcy wycofali się – był to pierwszy bojowy epizod „Burzy” na Wołyniu.
Na wsiach działały oddziały ukraińskich nacjonalistów, dokonujące masowych zbrodni na polskiej ludności cywilnej. „W okresie formowania i organizacji dywizji, trwającym od stycznia do marca 1944 roku, wchodzące w jej [27 WDP] skład oddziały wykonywały zadania […], które wiązały się z obroną ludności polskiej przed atakami bojówek UPA. W najbliższym sąsiedztwie terenów kontrolowanych przez dywizję w rękach UPA pozostawał jeszcze szereg umocnionych miejscowości, takich jak Kisielin, Oździutycze, Twerdyń i Ośmigowicze, stwarzających stałe zagrożenie dla ludności i oddziałów polskich. Patrole UPA zapuszczały się na nasz teren i wielokrotnie trzeba było toczyć z nimi uporczywe walki. Oddziały dywizji kolejno podejmowały operacje nastawione na likwidację twierdz UPA” – opowiadał na naszych łamach Władysław Filar, jeden z żołnierzy 27 WDP.
Od wschodu zbliżała się z kolei Armia Czerwona, która w nocy z 3 na 4 stycznia 1944 roku przekroczyła przedwojenną granicę II Rzeczypospolitej w rejonie Rokitna i zajęła m.in. Sarny.
Polskie wsie, ośrodki samoobrony i konspiracyjne struktury AK znajdowały się zatem pod jednoczesną presją trzech sił. W tej sytuacji decyzja o mobilizacji była nie tylko realizacją planu „Burza”, lecz także próbą zorganizowania skutecznej obrony polskiej ludności Wołynia przed dalszymi zbrodniami i rozpadem struktur podziemia.
Jedna z największych jednostek PPP
27 Wołyńska Dywizja Piechoty w krótkim czasie stała się jedną z największych jednostek wojskowych Polskiego Państwa Podziemnego. W okresach największego nasilenia walk liczyła ponad sześć tysięcy żołnierzy i nawiązywała do tradycji przedwojennej 27 Dywizji Piechoty stacjonującej w Kowlu.
Oprócz walk z Niemcami dywizja prowadziła regularne starcia z oddziałami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA. Jej żołnierze osłaniali polskie wsie, eskortowali kolumny uchodźców i bronili ośrodków samoobrony, takich jak Zasmyki czy Kupiczów, stając się dla tysięcy mieszkańców jedyną realną ochroną przed czystką etniczną.
Choć Armia Krajowa współdziałała z Armią Czerwoną przeciw III Rzeszy, po zakończeniu walk polskie oddziały były rozbrajane, a dowódcy i żołnierze aresztowani lub wywożeni w głąb ZSRR. Na Wołyniu, gdzie „Burza” rozpoczęła się jako pierwsza, szczególnie wyraźnie ujawniło się, że operacja, która miała przywrócić polską władzę na Kresach, w praktyce doprowadziła do likwidacji jej zbrojnych struktur.
Zobacz zdjęcia żołnierza 27 WDP
Kresy.pl / Polska Zbrojna










