W tym samym czasie w Korei Południowej będą przebywać wiceprezydent USA Mike Pence i szef parlamentu Korei Północnej Kim Yŏng Nam.

Wiceprezydent USA Mike Pence zatrzymał się we wtorek w Japonii podczas swojej podróży po Azji, w trakcie której pojawi się także na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczagu. Pence nie ma planów spotkania się z przedstawicielami Korei Północnej, którzy również przyjadą na Igrzyska, jednak nie wyklucza, że się z nimi spotka. – podała agencja Reutera.

W tym samym czasie, co Pence w Korei Południowej będzie przebywać delegacja KRLD na czele z szefem parlamentu Kim Yŏng Namem, najwyższym rangą politykiem północnokoreańskim, który przyjechał do południowego sąsiada od czasu wojny w latach 1950-53. Podczas lotu do Japonii Pence powiedział dziennikarzom, że nie jedzie na Igrzyska, aby rozmawiać z Koreańczykami z północy, ale jest otwarty na taką możliwość.

Prezydent Trump powiedział, że zawsze wierzy w rozmowy, ale nie zabiegałem o żadne spotkanie. Ale zobaczymy, co się stanie. – powiedział Pence. Jak pisze Reuters, amerykańska administracja zastrzegła później, by nie „odczytywać za dużo” z tego komentarza. „[Pence] nie jedzie do Korei Południowej na rozmowy. Nie ma zmiany polityki” – oświadczył Biały Dom.

Pence wziął ze sobą na Igrzyska ojca Otto Warmbiera, amerykańskiego studenta, który w ubiegłym roku po 17-miesięcznym uwięzieniu w Korei Północnej został przekazany Amerykanom w stanie śpiączki i wkrótce po tym zmarł.

Przypomnijmy, że odprężenie na Półwyspie Koreańskim nastąpiło po orędziu noworocznym przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, który wystąpił z ofertą dialogu wobec południowego sąsiada i zadeklarował wolę wysłania północnokoreańskiej delegacji na zimowe igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Zaproponował organizację pilnego spotkania przedstawicieli obu krajów w celu przedyskutowania udziału północnych Koreańczyków w igrzyskach. 9. stycznia br. na granicy w Panmundżomie doszło do pierwszych od dwóch lat rozmów przedstawicieli obu państw, na którym uzgodniono udział delegacji północnokoreańskiej w igrzyskach. Jednak Amerykanie oczekują od Korei Północnej nie tylko zmiany retoryki, ale także rezygnacji z jej programu nuklearnego i rakietowego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Trump: gramy z Koreą Północną trudną partię pokera

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz