Waszyngton chce zbliżenia stanowiska Armenii i Azerbejdżanu

Rzecznik amerykańskiej dyplomacji przychylił się do bieżącego stanowiska Armenii w jej konflikcie z Azerbejdżanem.

Spotkanie odbyło się w kuluarach ostatniego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Powiedział o tym rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price. „Sekretarz stanu zauważył, jak ważne jest przestrzeganie zawieszenia broni i zachowanie spokoju. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone przywiązują wagę do trwałego zawieszenia broni i pokojowego rozwiązania” – rzecznik przedstawił stanowisko swojego szefa, które przytoczył armeński portal News.am.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Waszyngton przychylił się do bieżącego stanowiska Armenii. „Nasz przekaz był spójny. Wzywamy Azerbejdżan do zawrócenia wojsk na ich pierwotne pozycje. Wzywamy do wycofania sił zbrojnych i pracujemy nad rozwiązaniem wszystkich nierozstrzygniętych kwestii między Armenią a Azerbejdżanem w drodze pokojowych negocjacji. Użycie siły nie jest akceptowalnym sposobem. Wyjaśniliśmy to prywatnie. Oświadczyliśmy to również publicznie” – zacytował News.am.

Blinken miał zadeklarować, że Stany Zjednoczone są gotowe wesprzeć proces pokojowy na poziomie dwustronnym, wielostronnym, wspólnie z partnerami. Obejmuje to wspieranie wysiłków przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela, który jest obecnie mediatorem negocjacji między prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem i premierem Armenii Nikołem Paszynianem.

„Podczas tego spotkania strony omówiły najlepszą drogę naprzód, a sekretarz stanu zaprosił strony do wymiany pomysłów na to, jak znacząco przyspieszyć proces pokojowy do końca miesiąca” – powiedział Price.

Zapytany o to, kiedy odbędzie się bezpośrednie spotkanie przywódców skonfliktowanych kaukaskich państw, Price nie potrafił wymienić konkretnego terminu.

W połowie września siły Azerbejdżanu rozpoczęły zmasowany ostrzał pogranicza Armenii na wysokości spornego regionu Górskiego Karabachu, o czym napisaliśmy na naszym portalu. W środę siły zbrojne Azerbejdżanu dokonały kolejnych ataków na terytorium Armenii, a po południu wznowiły intensywne ostrzały. W ciągu dwóch dni walk, według strony armeńskiej, zginęło 105 żołnierzy sił zbrojnych Armenii. Azerbejdżanie przyznali się do 50 zabitych.

Armenia wystąpiła o interwencję do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), któremu przewodzi Rosja, a do którego nie należy Azerbejdżan, jednak Moskwa i sojusznicy nie podjęli praktycznych działań w obronie armeńskiego terytorium. Do Erywania przybyła natomiast przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, która zdecydowanie potępiła działania Azerbejdżanu. W poniedziałek przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wołodin udał się do Baku, gdzie spotkał się z prezydentem Alijewem oraz przewodniczącą azerbejdżańskiego parlamentu.

news.am/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz