Premier Mateusz Morawiecki skrytykował kanclerz Niemiec Angelę Merkel za jej ostatnie dwie rozmowy telefoniczne z białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką – podaje agencja DPA w sobotę.

W wywiadzie dla DPA Morawiecki wyraził zadowolenie z „zaangażowania Unii Europejskiej w poszukiwanie dyplomatycznego rozwiązania kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy”. „Ale kiedy kanclerz Merkel zadzwoniła do Łukaszenki, przyczyniła się do legitymizacji jego reżimu, podczas gdy walka o wolną Białoruś trwa już od 15 miesięcy” – powiedział Mateusz Morawiecki, cytowany przez PAP w sobotę.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Premier Mateusz Morawiecki już wcześniej krytykował rozmowy Angeli Merkel z Aleksandrem Łukaszenką. „Wszelkie rozmowy bezpośrednie z panem Łukaszenką są mu na rękę o tyle, że legitymizują jego reżim” – podkreślał w połowie listopada br.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W połowie listopada szefowa niemieckiego rządu dwukrotnie rozmawiała z przywódcą Białorusi na temat kryzysu migracyjnego, który ma miejsce na polsko-białoruskiej granicy. Spadła na nią z tego powodu fala krytyki.

Zobacz także: Mateusz Morawiecki dla niemieckich mediów: Polska nadal domaga się od Niemiec reparacji wojennych

Kryzys na polsko-białoruskiej granicy jest stymulowany przez białoruskie władze.

Straż Graniczna poinformowała w sobotę, że ponad 100-osobowa grupa cudzoziemców forsowała w piątek wieczorem granicę polsko-białoruską. Zdarzenie miało miejsce na odcinku ochranianym przez Placówkę Straży Granicznej w Białowieży. Atak nielegalnych imigrantów był wspierany przez białoruskie służby. Dwóch żołnierzy Wojska Polskiego zostało poszkodowanych. Opublikowano nagranie zajścia.

Zobacz także: Mariusz Błaszczak: Wojsko wraca do wschodniej części Polski [+FOTO/VIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w czwartek na odcinku ochranianym przez Placówkę SG w Czeremsze ponownie doszło do próby siłowego sforsowania granicy. Jak podano, brała w tym udział grupa licząca blisko200 agresywnych cudzoziemców. Dodajmy, że bardzo podobna sytuacja miała tam miejsce w środę. Uczestniczyła w tym grupa migrantów podobnej wielkości.

Jak podały polskie służby, w wyniku czwartkowego incydentu poszkodowanych zostało dwóch cudzoziemców oraz polski żołnierz. Zaznaczono też, że schemat działania był niemal identyczny, jak podczas poprzednich tego typu incydentów. Polskich funkcjonariuszy próbowano oślepić lampami stroboskopowymi i rzucano w nich kamieniami. Wszystko obserwowali białoruscy funkcjonariusze.

Przeczytaj: Białoruskie służby odtworzyły Hymn Polski podczas próby siłowego przekroczenia granicy przez imigrantów

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, w czwartek w ośrodku dla imigrantów w Wędrzynie w województwie lubuskim doszło do zamieszek, które w mediach określono mianem „buntu”. Według informatora portalu wPolityce.pl, kilkuset imigrantów próbowało sforsować bariery, w tym ogrodzenie, i uciec ze strzeżonego ośrodka. Znajduje się on niedaleko granicy z Niemcami. Wieczorem policja i Straż Graniczna poinformowały, że sytuacja została opanowana. Agresywni mężczyźni zdemolowali pokoje, próbowali sforsować ogrodzenie. Twierdzili, że chcą dostać się do Niemiec.

W piątek polskie służby oficjalnie opublikowały fragmenty nagrań, przedstawiających zdarzenia w Wędrzynie. Pierwsze zamieściła Straż Graniczna.

Zobacz: Bunt migrantów w Wędrzynie. Służby pokazały nagrania [+VIDEO]

pap / forsal.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz