Szefowa niemieckiego rządu po raz drugi ciągu ostatnich dni odbyła telefoniczną rozmowę z nieuznawanym przez państwa zachodnie prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką. Tematem rozmowy ponownie była sprawa imigrantów usiłujących nielegalnie dostać się na obszar UE z terytorium Białorusi.

Jak podaje białoruska państwowa agencja prasowa Biełta, w środę odbyła się telefoniczna rozmowa Aleksandra Łukaszenki i p.o. kanclerza Niemiec Angeli Merkel. Jak podano, tematem rozmowy była „sytuacja na granicy Białorusi z krajami Unii Europejskiej”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według Biełty, powołującej się na służbę prasową białoruskiego przywódcy, po omówieniu „problemu uchodźców” Łukaszenko i Merkel doszli do „pewnego zrozumienia, jak postępować i przejść do rozwiązania istniejących problemów”.

Zgodnie z tymi doniesieniami przywódcy Niemiec i Białorusi zgodzili się, że problem jako całość zostanie podniesiony na poziom Białorusi i UE. Mają się tym zająć „odpowiedni urzędnicy” z obu stron, którzy „niezwłocznie przystąpią do rozmów”.

„W tym kontekście będzie rozwiązane życzenie uchodźców, aby dostać się do Niemiec” – podała Biełta.

Strona białoruska podała także, że Merkel i Łukaszenko uzgodnili, że wciąż będą kontaktować się w tej sprawie.

Poprzednia telefoniczna rozmowa Angeli Merkel i Aleksandra Łukaszenki, również w sprawie migrantów na granicy, odbyła się w ostatni poniedziałek. Tym samym szefowa niemieckiego rządu przerwała trwającą prawie od ponad roku izolację Łukaszenki przez państwa zachodnie.

Jak podaje PAP, podjęcie przez Merkel rozmów z białoruskim przywódcą odbiło się szerokim echem w Europie. Spotkało się ono z krytyką m.in. ze strony Zielonych w Bundestagu. Ich rzecznik ds. polityki zagranicznej Omid Nouripour nazwał przerwanie izolacji Łukaszenki wydarzeniem „katastrofalnym” i wskazał, że „istnieje bardzo jasna polityka, uzgodniona na forum Rady Europejskiej, że Łukaszenka nie jest uznawany za prawowitego prezydenta Białorusi”. Według niego Merkel „kompletnie pokrzyżowała te plany, przyczyniając się do uznania i legitymizacji władzy Łukaszenki”.

Kresy.pl / belta.by

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz