Nie ma potrzeby angażowania się Rosji w konflikt wokół Górskiego Karabachu, teraz problemem jest wykluczenie z niego Turcji – przekonywał w poniedziałek prezydent Armenii Armen Sarkissian.

Jak poinformował w poniedziałek prezydent Armenii Armen Sarkissian na antenie telewizji France24, nie ma powodu dla którego jego kraj miałby prosić Rosję o zaangażowanie się w konflikt.

„Nie ma potrzeby angażowania Rosji w konflikt. Ormianie z Górskiego Karabachu udowodnili już, że potrafią bronić swojej ziemi Zamiast angażować Rosję czy jakiekolwiek inne państwo trzecie, konieczne jest rozwiązanie sprawy Turcji, która odgrywa destrukcyjną rolę w tej sprawie” – powiedział w rozmowie z France24.

Zobacz także: Azerbejdżańska armia atakuje wzdłuż granicy Iranu [+VIDEO/+MAPA]

Zdaniem prezydenta, Turcja jest zaangażowana w konflikt zbrojny użyczając Azerbejdżanowi broni, najemników, a także używając swoich dronów do ostrzeliwania celów wojskowych i cywilnych.

Prezydent Armenii podkreślił, że Moskwa „od lat jest i jest sojusznikiem Armenii, a kraje mają relacje oparte na zaufaniu”. Według przywódcy Rosja mając dobre stosunki zarówno z Armenią jak i z Azerbejdżanem, może pomóc w wynegocjowaniu zawieszenia broni.

Zobacz także: Armenia i Azerbejdżan oskarżają się o ostrzeliwanie cywilnych obiektów

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Resort obrony Azerbejdżanu oskarżył w niedzielę Armenię o złamanie ustaleń rozejmu. „18 października, począwszy od godziny 7:00, wróg prowadził ofensywę w regionach Agderińskim i Fizulińskim w kierunku miast Hadrut i Dżebrail. Armia Azerbejdżanu próbuje udaremnić te działania” – poinformowało azerbejdżańskie ministerstwo obrony w komunikacie. Stronie ormiańskiej zarzucono używanie moździerzy i artylerii.

Armenia oskarża o to samo Azerbejdżan. Resort spraw zagranicznych Armenii poinformował, że wojska Azerbejdżanu przeprowadziły w nocy ostrzał artyleryjski. Rano miały powtórzyć te działania.

„Siły zbrojne Azerbejdżanu naruszyły porozumienie o zawieszeniu broni w zakresie pomocy humanitarnej. 18 października o godz. 7:20 zaatakowano od południa i jest to drugi raz, kiedy Baku łamie rozejm, osiągnięty w wyniku osobistej interwencji Grupy Mińskiej OBWE” – czytamy w komunikacie.

Rzeczniczka ministerstwa obrony Armenii Szuszan Stepanjan napisała na Twitterze, że „wróg prowadził ostrzał artyleryjski w kierunku północnym między godzinami 0:04 a 2:45 i wystrzelił rakiety na południe między 2:20 a 2:45”.

Kresy.pl/France24

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz