W interpelacji do MSZ ws. działacza kresowego Zdzisława Koguciuka, posłowie Kukiz’15 pytają m.in. o inwigilację środowiskach kresowych w Polsce i polskich obywateli przez ukraińskie służby – SBU.

Dziewięciu posłów Kukiz’15 skierowało do ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego interpelację, w sprawie kolejnych zakazów wjazdu obywateli RP na terytorium Ukrainy. Powodem był 5-letni zakaz wjazdu na Ukrainę dla działacza kresowego z Lublina, Zdzisława Koguciuka, wydany przez SBU. Złożenie interpelacji w tej sprawie do MSZ zapowiadał wcześniej w rozmowie z Kresami.pl poseł K’15 Marek Jakubiak.

PRZECZYTAJ: Zdzisław Koguciuk dla Kresów.pl: zabroniono mi odwiedzania grobów rodziny zamordowanej przez OUN-UPA

W treści interpelacji posłowie Marek Jakubiak, Adam Andruszkiewicz, Barbara Chrobak, Agnieszka Ścigaj, Andrzej Kobylarz, Wojciech Bakun, Sylwester Chruszcz, Bartosz Józwiak, Norbert Kaczmarczyk zwracają uwagę na „niepokojące informacje związane z kolejnymi zakazami wjazdu obywateli RP na terytorium Ukrainy”. Przypominają o zakazie wjazdu dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy, któremu SBU zarzucała „działalność szkodzącą Ukrainie”, a później dla Zdzisława Koguciuka.

– Otrzymał On od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zakaz wjazdu na Ukrainę do końca 2021 roku. O zakazie wjazdu na Ukrainę dowiedział się 29 kwietnia br., gdy udawał się na Ukrainę w celu uporządkowania po zimie miejsc spoczynku jego rodziny, w tym zamordowanych przez OUN-UPA – piszą posłowie. Powołują się również na rozmowę Kresów.pl z Koguciukiem, w której powiedział, że nie zakomunikowano mu powodu wręczenia zakazu wjazdu na Ukrainę.

Tę informację dostarczył portal Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

– Ostatnio media, w tym Kresy.pl, informowały o jego proteście podczas publicznego czytania wierszy Szewczenki w Lublinie przez środowiska ukraińskie, jednak pan Zdzisław Koguciuk nie wie, czy właśnie ta sprawa była powodem zakazu wjazdu do kraju – czytamy w interpelacji.

Dalej posłowie Kukiz’15 piszą, że „w związku z kolejnymi niewyjaśnionymi zakazami wjazdu na terytorium Ukrainy przez polskich obywateli proszę o interwencję w tej sprawie”. Skierowali też do szefa MSZ szereg pytań:

Czy MSZ posiada informacje na temat powodu zakazu wjazdu Pana Zdzisława Koguciuka na terytorium Ukrainy?

Na jakich zasadach inni Polacy, w tym osoby działające społecznie oraz dziennikarze dostali odmowę wjazdu ze strony Ukrainy oraz ile było takich przypadków?

Czy troska o pamięć o pomordowanych przez UPA jest na Ukrainie zakazana, jeśli to jest powodem zakazu wjazdu na Ukrainę?

Czy znane są przypadki inwigilacji ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa w środowiskach kresowych w Polsce?

Czy istnieje lista obywateli polskich, którzy mają zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy?

Czy MSZ posiada informacje na temat inwigilacji ze strony Służby Bezpieczeństwa Ukrainy polskich obywateli?

Czy MSZ zamierza pomóc Panu Zdzisławowi Koguciukowi wyjaśnić oraz znieść zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy w związku z chęcią upamiętnienia zmarłych?

– U nas jest wolność i demokracja, Ukraińcy mogą robić co chcą – zrzeszać się itd. Po prostu ręce opadają – mówił wcześniej Kresom.pl poseł Jakubiak. – Myślę, że rządzący z PiS muszą dojść do pewnej granicy. Ten dobry smak musi się już skończyć w działaniach – muszą być prowadzone konkretne akcje. Nie przeciwko Ukraińcom, którzy w większej części to porządni ludzie chcący po prostu pracować w Polsce. Natomiast w sytuacji, gdy porządnych Polaków, którym nie podoba się banderyzm – zarówno prezydenta miasta, jak również zwykłych obywateli – dotykają restrykcje, to mamy konfikt na linii postrzegania historii. Publicznie zadaję pytanie: czy państwo ukraińskie jest wrogie narodowi polskiemu? Bo to są działania wręcz wrogie.

– Nie chcę eskalować napięć, ale jeżeli będziemy udawali, że nic się nie dzieje, to właśnie wtedy będziemy mieli do czynienia z eskalacją – podkreślił poseł.

Kresy.pl

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Beresteczko1651 :

    Chyba to oczywiste, że środowisko ukraińców w Polsce ma ścisłe powiązania z ukraińskimi służbami specjalnymi i jest przez nie używane jako źródło informacji oraz jako agentura wpływu. Tak było przecież przed wojną, tylko wtedy chlebodawcami ukraińców były hitlerowskie Niemcy. Nie należy zatem pytać czy tak jest ale czy polskie służby temu przeciwdziałają i jakie sukcesy na tym polu dotychczas odniosły. A jeżeli nie odniosły żadnych, to kto jest temu winny i kto powinien ponieść konsekwencje!