Poseł Konfederacji Robert Winnicki ogłosił, że jego biuro poselskie w Białymstoku ma funkcjonować jako punkt wsparcia dla Polaków z Kresów.

Winnicki ogłosił powołanie „punktu pomocy Polakom na wschodzie” właśnie w swoim białostockim biurze na poniedziałkowej konferencji prasowej. „Pomoc dla Polaków na Wschodzie, wsparcie dla tych, którzy od wieków mieszkają na ziemi ojców na Litwie, Łotwie, Białorusi, Ukrainie, na dawnych Kresach Wschodnich jest obowiązkiem każdego Polaka. Jest obowiązkiem państwa polskiego” – uzasadnił swoją inicjatywę prezes Ruchu Narodowego.

„Jesteśmy winni tym, którzy chcą swoją polskość kontynuować, którzy chcą przekazywać tożsamość z pokolenia na pokolenie pełną solidarność i wsparcie. To jest nasz zbiorowy obowiązek jako Polaków” – powiedział Winnicki, który wstąpił w towarzystwie działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, stowarzyszenia Koliber oraz Młodych dla Wolności.

Polityk podkreślił, że wychodzi ze swoją inicjatywą w „sytuacji trudnej dla Polaków na Białorusi”. Jak uznał mamy tam do czynienia „z nową falą represji, prześladowań Polaków, dotykającą, uderzającą przede wszystkim w najbardziej kluczowy element życia polskiego na Białorusi to jest szkolnictwo”. Ocenił, że działania władz białoruskich mogą prowadzić do zniszczenia „ostatnich bastionów” polskiej oświaty na tamtych obszarach.

Winnicki powiedział, że jest kontakcie zarówno z ekspertami w dziedzinie Polaków na Kresach jak i środowiskiem Polaków z Białorusi przebywających już w Polsce, którzy mogą wspierać działanie jego biura.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Winnicki podkreślił, że władze Białorusi uderzyły nie tylko w działaczy nieuznawanego przez nie Związku Polaków na Białorusi, ale też w Annę Paniszewą, przewodniczącą zarejestrowanej organizacji Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego.

Poseł Konfederacji ocenił przy tym, że zainteresowanie polskich polityków i środków masowego przekazu kwestią Polaków na Białorusi jest „skandalicznie niewystarczające”. Jak podkreślił – „Jest to temat, który musi być fundamentalny dlatego, że jeśli my nie wykażemy najwyższej solidarności z Polakami na Białorusi to kwestionujemy tak na prawdę istnienie wspólnoty narodowej. A jeśli tak, to kwestionujemy istnienie kategorii dobra wspólnego w naszym życiu publicznym. To można się rozejść w ogóle.”.

Polityk powiedział jakiej pomocy kresowiacy mogą oczekiwać w jego biurze – „Mówimy o wsparciu jeśli chodzi o pomoc prawną, pomoc materialną, pomoc organizacyjną. Taka, która jest niezbędna wszystkim tym, którzy doświadczają prześladowań, którzy często przenoszą się do Polski, czy wręcz uciekają do Polski.”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od podan czterech tygodni na Białorusi trwa fala represji wymierzonej w działających w tym państwie Polaków. Jak poinformowaliśmy 9 marca, białoruskie władze zdecydowały o wyrzuceniu z Białorusi z konsulatu generalnego RP w Brześciu polskiego konsula, Jerzego Timofiejuka, który 28 lutego br. wziął udział w lokalnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, co białoruskie władze propagandowo przedstawiły jako czczenie „bandytów” odpowiedzialnych za „ludobójstwo Białorusinów”. Skromne obchody były organizowane przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego, którym kieruje Anna Paniszewa. Także we wtorek na portalu internetowym głównego, białoruskiego dziennika państwowego „Biełaruś Siegodnia”, ukazał się artykuł Andrieja Mukowozczika, w którym autor ostro skrytykował Paniszewą przyrównując ją do „szkodnika”. Jeszcze ostrzej zaatakował liderką polskiej organizacji brzeski wideobloger Jurij Uwarow.

Prokuratura brzeska wszczęła postępowanie w sprawie „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitacji nazizmu” do jakiego miało dojść w trakcie wspomnianych obchodów ku czci żołnierzy wyklętych zorganizowanych przez Forum Paniszewej. Za przestępstwo z tego paragrafu grozi kara pozbawienia wolności od pięciu lat. Pokuratura miasta Brześcia twierdzi, że „pod pretekstem świadczenia usług informacyjnych i kulturalno-oświatowych z udziałem co najmniej 20 nieletnich uczniów i młodych mieszkańców Brześcia byli gloryfikowani zbrodniarz wojenni, włączając Romualda Rajsa, znanego pod pseudonimem <<Bury>>” – zacytował Reform.by. Polska dyplomacja, której przedstawiciel brał udział w zebraniu, zaprzecza by na spotkaniu w Polskiej Szkole Społecznej im. R. Traugutta sławiono akurat „Burego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

10 marca białoruska milicja zatrzymała w Brześciu współzałożyciela Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego Aleksandra Nawodniczego. Jak podała białoruska, państwowa agencja informacyjna BiełTa polski działacz społeczny został zatrzymany „w sprawie o heroizację zbrodniarzy wojennych”.

11 marca prezes Forum – Anna Paniszewa opublikowała swoje nagrane wystąpienie w mediach społecznościowych Anna Paniszewa. Jak stwierdziła działalność jej organizacji „miała na celu odrodzenie polskiej kultury w Brześciu i obwodzie brzeskim” oraz „upowszechniać najlepsze wzory polskiej kultury muzycznej, literackiej, historycznej wśród etnicznych Polaków Brześcia, a także wszystkich chętnych”. Paniszewa stanowczo odrzuciła oskarżenia białoruskich władz. Wystąpienie zostało nagrane w Polsce, gdzie polska działaczka przebywała w delegacji. Dzień później wróciła na Białoruś, gdzie została zatrzymana przez funkcjonariuszy. W Internecie pojawiło się następnie krótkie nagranie z przesłuchania Paniszewej na którym skarży się ona na użycie przemocy. Pojawiły się też niepotwierdzone informacje, że rozpoczęła ona głodówkę w areszcie śledczym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Po aresztowaniu Paniszewej i Nawodniczego przedstawiciele prokuratur nachodzą także inne społeczne organizacje oświatowe białoruskich Polaków. Według informacji jaką nasza redakcja uzyskała od anonimowego źródła, w Brześciu miejscowe władze oświatowe wydały polecenie by wszyscy wychowawcy klas we wszystkich szkołach państwowych w tym mieście sporządzili listę uczniów uczących się języka polskiego wraz z adnotacjami gdzie dane dziecko uczy się polszczyzny. Prokuratura miasta Brześcia zwróciła się także do władz obwodu brzeskiego o delegalizację podmiotu prowadzącego Polską Szkołę Społeczną im. Romualda Traugutta.

W ciągu kolejnych tygodni władze Białorusi doprowadziły do aresztowania czołowych działaczy Związku Polaków na Białorusi: Andżeliki Borys, Andrzeja Poczobuta, Ireny Biernackiej i Marii Tiszkowska. Stawia się im zarzuty z tego samego paragrafu co Paniszewej i również w ich przypadku śledczy uważają, że znamiona takie przestępstwa spełnia uczenie o Armii Krajowej i „żołnierzach wyklętych” oraz ich upamiętniania w ramach działalności ZPB.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Działaniom wymierzonym w miejscowych Polaków towarzyszy nasilona kampania białoruskich mediów oficjalnych ukazująca w negatywnym świetle II Rzeczpospolitą, Armię Krajową i „żołnierzy wyklętych” jako prowadzących opresję czy nawet „ludobójstwo narodu białoruskiego”. Hasło to pojawiło się na środowych pikietach pod ambasadą i konsulatami Polski przeprowadzonych przez zwolenników reżimu łukaszenkowskiego. Pojawiło się na nich również hasło „Polska hiena Europy”, które wcześniej zostało użyte w materiale głównego państwowego dziennika prasowego opublikowanym w rocznicę podpisania traktatu ryskiego zatwierdzającego przynależność Kresów Wschodnich do Polski.

Na Białorusi mieszka co najmniej 288 tys. etnicznych Polaków, którzy stanowią największą autochtoniczną społeczność kresowych Polaków.

facebook.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz