Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
Amerykańskie dzienniki twierdzą, że prezydent USA Donald Trump zgodził się na współpracę przy programie jądrowym Arabii Saudyjskiej.
Jak donoszą „The New York Times” i „The Wall Street Journal” jest gotowy podpisać dwie umowy określające amerykański wkład w rozwój saudyjskiej sektora jądrowego i zasady bezpieczeństwa jego budowy, jak podał środę portal Middle East Eye. Podpis amerykańskiego prezydenta będzie wstępem dla amerykańskich inwestycji, które będą jeszcze wymagały zatwierdzenia przez Kongres USA.
Oczekuje się, że umowa zostanie parafowana w tym tygodniu, czego mają dokonać sekretarz energii USA Chris Wright i minister energii Arabii Saudyjskiej książę Abd al-Aziz ibn Salman. Po raz pierwszy spotkali się oni w celu negocjacji umowy w kwietniu 2025 roku, jak podał „The Journal”.
Royal Air Force uruchomiły program Storm Fighter, zakładający stworzenie bezzałogowego samolotu bojowego klasy CCA. Maszyna ma współdziałać z brytyjskimi Typhoonami, F-35B, przyszłymi F-35A oraz myśliwcem szóstej generacji Tempest. (więcej…)
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Policjanci z Żoliborza zatrzymali 47-letniego obywatela Uzbekistanu, który kierował samochodem mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór Policji. (więcej…)
Do warszawskich szkół i przedszkoli uczęszcza 29 tys. dzieci cudzoziemskich ze 115 krajów, w tym ponad 20 tys. z Ukrainy. Duża koncentracja uczniów jednej narodowości utrudnia integrację, sprzyja powstawaniu odrębnych grup, a w starszych klasach może prowadzić do konfliktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miasto organizuje dodatkową naukę języka polskiego, szkolenia i pomoc psychologiczną, jednak część uczniów nadal wymaga indywidualnego wsparcia.
Władze Szkoły Podstawowej nr 191 przy ul. Bokserskiej na warszawskim Służewcu potwierdziły, że w niektórych klasach dzieci cudzoziemskie stanowią od jednej trzeciej do około połowy uczniów. Placówka tłumaczy tę koncentrację rozległym obwodem szkolnym oraz obowiązkiem przyjmowania mieszkających w nim dzieci.
Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza” po otrzymaniu wiadomości od rodzica jednego z uczniów. Jego zdaniem duża liczba dzieci z jednego kraju utrudnia integrację, wpływa na warunki nauki i skłania część polskich rodziców do wybierania innych szkół.
P(ośle)Podeszwo,jak cię kiedyś spotkam to cało z tego spotkania nie wyjdziesz,ty probanderowska cioto.
A co zrobi poseł Pięta, położy się w poprzek drogi? Bo przecież Polakowi wjazdu do Polski formalnie zabronić nie może. No chyba, że szykują już jakieś prawo podzielenia Polaków na kategorie… W każdym razie z papieżem pójdzie mu lepiej.
Co za wredna antypolska gnida… szkoda nawet słów na bardziej wyszukany komentarz.
Niektórzy bardzo się starają udowodnić ,że mądrość jest im obca. Wypadało by wysłać tego znawcę tematu na jego koszt do Solecznik i zobowiązać do wsparcia obrony polskich szkół.
Może Kaczafi zareaguje i to zrobi ,a wtedy będzie ciekawie.
tagore
Pięta ty cweluchu jedź do banderowców i obrabiaj im pałki ścierwojadzie padlino szmaciarzu wyjdź na ulicę wieczorkiem to zobaczymy jaki z ciebie kozak myślałem że POmioty są najgorsze ale PISdzielce dorównują im a w nie których przypadkach są lepsi oczywiście na gorsze
a na pana Piętę jest arty 256 KK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Antypolska działalność PIS staje się coraz bardziej zuchwała.
Polacy na Ukrainie czy na litwie moga w wiekszym stopniu liczyc na wsparcie panstwa rosyjskiego niz polskiego. Taki posel PiS po prostu chcial sie przypodobac prezesowi.
Panie Stanislawie Pieta- za czasow drugiej RP bylbys za swoja wypowiedz pobity przez polskich oficerow i wrzucony do szamba a na twoj widok ludzie przechodziliby na druga strone ulicy-a dzisiaj? jestes poslem partii rzadzacej.
Właśnie od takich ideowych „antykomunistów” (rusofobów) jak Pięta, Brzeziński ludzie i mają problemy – od szowinistycznych rządów litewskich do synów mudżachedów z Afganistanu w postaci uchodźców… Nie myślą o ludziach, tylko o swoich chorych ambicjach.
Pięta,ogarnij się pajacu.Nie ty będziesz decydował ,dokąd Polak,obywatel państwa należącego do Unii Europejskiej,będzie wjeżdżał,czy wyjeżdżał.
Ty piętaszek lepiej zapierd…j do szaulislandu i zajmij się obroną polskich szkół, matole skończony!
Poseł St.Pięta ,mimo,że to pięta to jednak nie dorasta do pięt p.Waldemara Tomaszewskiego.Lepiej by pięta przymknęła się póki jeszcze jest posłęm Piętą!
Oto odezwał się Pięta – dyletant i polityczny analfabeta, który w sprawach litewskich jak dotąd milczał niczym grób, zapewne z braku wiedzy i rozeznania. Aż tu nagle bęc, zawył złowieszczo, zachowując się jak klasyczny prowokator i manipulator. Ewidentnie nie zna się na sprawie, a wypisuje piramidalne bzdury. Złapał się na pasek lietuviskich wrogów i niszczycieli polskości. To góral, ale najwidoczniej nie z polskich gór. Jednak byłoby lepiej, gdyby się zajął wypasem owiec (bo o polityce ma słabe pojęcie, skoro daje sobą tak manipulować), a nie szkodzeniem i tak już udręczonej polskości na Litwie. Ten cały Pięta zachowuje się jak wilk w owczej skórze.
Ciekawe czy Pięta podobnie absurdalne groźby wystosuje do Papieża Franciszka? Papież jest autorytetem dla większości świata, a mało komu znany podrzędny aktywista, o którym zresztą pierwszy raz słyszę, stacza się w otchłanie żałosnej groteski. Takich bzdur nie spodziewałam się po pośle PiS, ale jak widać posłowanie nie wszystkim wychodzi na zdrowie, szczególnie na szare komórki. Kwalifikacje intelektualne tego osobnika wydają się być niejako skorelowane z nazwiskiem. Bo obawiam się, że w efekcie następnego ataku, ten Pięta zabroni nam używania znaku krzyża – bo przecież krzyż widniał na niemieckich czołgach, a nawet, o zgrozo, na płaszczach Krzyżaków pod Grunwaldem. Przed Piętą jeszcze zatem wiele roboty… a potem już stanowczo zbyt długo odkładana wizyta u lekarza.
Waldemar Tomaszewski jest prawdziwym polskim patriotą i z takiej patriotycznej rodziny pochodzi. Jego stryj Adam, żołnierz AK, był wśród tych, którzy odmówili złożenia przysięgi Berlingowi, za co został aresztowany i więziony wraz z 4 tysiącami AK-owców na zamku miednickim. Następnie przewieziono go do łagrów, do Kaługi. Nigdy nie pozwolono mu wrócić na ojczystą ziemię, a po odbyciu wyroku dożył swoich dni na tzw. ziemiach odzyskanych. Natomiast sam Waldemar Tomaszewski bronił polskości jeszcze w czasach sowieckich, gdy jako uczeń w 1980 roku podniósł w szkole sprawę mordu katyńskiego. Mało kogo stać wtedy było na tak jednoznaczny i odważny gest. A poseł Pięta w tamtym czasie dopiero co przestał brudzić pieluchy. Ale zamiłowanie do brudzenia oraz brużdżenia jak widać mu pozostało.
Pięta – Papieża tez nie wpuścisz???
Ten mądrala na FB rozwinął nawet swoją genialną tezę, że takich co noszą koloradki trzeba aresztować, to Tomaszewski będzie może siedział w jednej celi z Papierzem. Też bym tak chciał, powieszę sobie tasiemkę przy następnej wizycie Franciszka to może nas razem posadzą.
Kim się poczuł ten mały cwaniaczek, chyba cesarzem? Był Kaligula, będzie Pięta. A na poważnie – lietuvisi brutalnie łamią prawa i dyskryminują naszych Rodaków. Nawet wprowadzili dla mniejszości narodowych próg wyborczy, aby wyeliminować z życia politycznego i publicznego. Dlatego Polacy układają szerokie listy kandydatów różnych narodowości, od tatarskiej, przez białoruską, rosyjską, aż po wspólnoty litewskie, bo tylko tak jest szansa przejść wysoki próg 5 procent w skali kraju (dla porównania w Polsce próg dla mniejszości = 0 procent). Polacy na Litwie od dziesięcioleci walczą o zachowanie tradycji, języka, wiary, pielęgnują polskość w warunkach wyjątkowo ciężkich. W tym kontekście wypowiedź Pięty jest haniebna.
Nie od dziś lietuvisi wykorzystują użytecznych idiotów oraz agenturę wpływu do powielania swojej propagandy, uderzającej w polskie organizacje i liderów. Jak widać jako narzędzie swoich manipulacji wykorzystali podrzędnego posła PiS.
Cały ten artykulik dziwnie „śmierdzi”. Nagłaśnianie idiotycznej wypowiedzi jakiegoś pajaca w sytuacji, gdy zostały 2 tygodnie do ważnych wyborów sejmowych na Litwie, to ewidentna prowokacja. Do tego pełna przekłamań. Bo wstążeczkę nie założył, a przypięli mu (zresztą obok biało-czerwonej) – miał się niby szarpać z weteranami na cmentarzu? Nie było to w ’15 tylko w ’14 roku, czyli temat stary a wciąż podgrzewany z zamiarem zaszkodzenia. Jakoś też nikt nie chce zauważyć, że wtedy na cmentarzu antokolskim składano hołd żołnierzom, którzy podczas wojny walczyli z hitlerowskimi Niemcami. A tak się złożyło, że w alianckiej koalicji był wtedy Związek Radziecki, bez względu na to czy to się Pięcie podoba czy nie. Za dużo widzę w tym wszystkim złych intencji.
Głupot nie będę komentował, zresztą zrobili to już inni, pokazując posłu Pieta miejsce w szeregu. Za to w ostatnich dniach gościliśmy w Wilnie kilka ważnych postaci. Znany naukowiec i historyk Sławomir Cenckiewicz powiedział: „Los Polaków na Litwie leży na sercu Polsce.” Mocne słowa wsparcia wygłosił też minister Jan Parys, obecnie doradca w MSZ, mówiąc że kwestia problemów mniejszości jest bardzo ważna dla władz Polski i utrudnia dialog pomiędzy Polską a Litwą. To są słowa Polaków i polska racja stanu.
W sprawach litewskich Pięta to taki sam dyletant i polityczny analfabeta, jak co poniektórzy pseudo fachowcy, dziennikarki Przełomiec i Romaszewska-Guzy albo publicyści Jurasz, Guzy, Żurawski/Gajewski. To ten sam poziom nienawiści do polskości i Polaków na Wileńszczyźnie.
W sierpniu tego roku, za wybitny wkład w rozwój polityczny, społeczny, kulturalny i gospodarczy krajów Europy Środkowo – Wschodniej, przewodniczący AWPL – ZChR, europoseł Waldemar Tomaszewski, odebrał w Toruniu najwyższe odznaczenie w postaci Nagrody Jagiellońskiej, przyznane przez Senat Kolegium Jagiellońskiego – Toruńskiej Szkoły Wyższej w Toruniu. Lider polskiej społeczności na Litwie został pierwszą osobą w historii uhonorowaną tym zaszczytnym wyróżnieniem. W wygłoszonej na cześć laureata laudacji prof. dr hab. Grzegorz Górski powiedział m.in.: „Zasługi Pana Waldemara Tomaszewskiego dla społeczności polskiej na Litwie są nieocenione. Jego odważne działania pozwoliły zachować ziemi litewskiej, matecznikowi Jagiellonów oraz wielkiej pokojowej unii narodów środkowoeuropejskich, jej taki właśnie charakter. Jesteśmy dumni, że „Nagroda Jagiellońska” trafia w ręce osoby, tkwiącej swoimi korzeniami w tym wspaniałym środowisku.”