Poseł Grzegorz Długi (Kuki’z15) uważa, że jeśli USA zaproponowały zorganizowanie antyirańskiego szczytu, to Polska miała wyjścia i nie mogła odmówić, bo to nasz strategiczny sojusznik. Broni też wypowiedzi Pawła Kukiza, który przyrównał odstrzał dzików, szczególnie ciężarnych loch, do ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Poseł Grzegorz Długi, wiceprzewodniczący klubu Kukiz’15 i członek sejmowej komisji spraw zagranicznych pytany w rozmowie z prorządowym portalem wPolityce.pl o kwestię współorganizowania razem z USA szczytu bliskowschodniego o antyirańskim charakterze powiedział, że Polska „zbyt topornie” do tego podeszła.

– To, że w tej chwili Stany Zjednoczone są naszym strategicznym partnerem, to jest oczywiste i myślę, że jeżeli Waszyngton zaproponował zorganizowanie takiego szczytu, to nie mieliśmy wyjścia i nie mogliśmy odmówić – powiedział Długi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Amerykański sekretarz stanu, Mike Pompeo, zapowiedział w piątek, że w dniach 13-14 lutego br. odbędzie się w Polsce szczyt na temat Bliskiego Wschodu i Iranu. Informując o ewidentnie zaplanowanej już jakiś czas temu imprezie, Pompeo powiedział telewizji Fox News, że szczyt „skupi się na stabilności i pokoju na Bliskim Wschodzie oraz wolności i bezpieczeństwie w tym regionie”, czego istotnym elementem jest powstrzymywanie „destabilizującego wpływu” Iranu. Dopiero po tym oświadczeniu wspólny komunikat w sprawie szczytu wydało polskie MSZ oraz Departament Stanu USA.

Poseł K’15 przyznał, że „ta konferencja ma przede wszystkim wymiar antyirański”. – Można było to łagodniej rozstrzygnąć, (…) być może należało rozpocząć od symbolicznych proirańskich gestów – powiedział Długi. Jego zdaniem, reakcja szefa MSZ Iranu, który stwierdził, że Polska „jest gospodarzem rozpaczliwego antyirańskiego cyrku”, była „przesadna i mało dyplomatyczna”. Zaznaczył jednak, że Iran i Irańczycy powinni wiedzieć, że „w Polsce mają przyjaciół, co nie oznacza, że nie ma między nami politycznych różnic”.

Przeczytaj: Antyirański szczyt w Polsce. Cui bono?

– Wiemy, że są środowiska w Iranie, które chciałyby destabilizacji, ale takie środowiska są również i po drugiej stronie. Jeżeli będziemy próbowali jakoś to tonować i będziemy elementem w tej wielkiej grze, to bardzo dobrze – uważa Długi. Dodał też, że współorganizacja takiego szczytu to też element promocji Polski i Warszawy.

Przeczytaj: Szczerski: organizacja konferencji nt. Bliskiego Wschodu razem z USA podkreśla rosnącą rolę Polski

Wcześniej powiedział, że Polskę powinno interesować, czy na świecie przestrzegane są podstawowe wartości, czy nie. – Na Bliskim Wschodzie mamy bardzo duże interesy, są interesy to wartości – nikt nie chce wojen. Mamy również interesy gospodarcze, to potężny węzeł gospodarczy, w którym powinniśmy i chcemy być. To, że nasze interesy nie są pierwszoplanowe i nie są elementem geopolityki, to zupełnie inna sprawa.

Zapytany, czy „złapał się za głowę” słysząc, jak Paweł Kukiz przyrównał strzelanie do prośnych loch do rzezi wołyńskiej, Długi dziwił się, czemu miałby tak zareagować. – Dlaczego miałbym się złapać za głowę? Chyba każdy normalny człowiek, który ma serce i uczucia, będzie miał kłopot, aby pogodzić się ze strzelaniem do zwierząt prośnych. To jest chyba normalne – powiedział poseł. Na uwagę dziennikarza, że na Wołyniu Polacy ginęli w niewyobrażalnych mękach odpowiedział, że „czasami trzeba bardzo mocnych, dosadnych porównań, aby przekaz mógł się przebić”, a „Paweł Kukiz uratował człowieczeństwo w tym całym bałaganie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Poseł sceptycznie podszedł też do stanowiska Komisji Europejskiej, która popiera plan masowego odstrzału dzików i chwali polskie władze za podjęte działania. – Komisja Europejska, to biurokraci, a oni się znają na takich sprawach, tak jak biurokraci, czyli w ogóle. Stanowisko Komisji Europejskiej o niczym nie świadczy – uważa Długi. Zaznaczył, że Polska ma poważny problem z eksportem wieprzowiny i że gwałtownie spada pogłowie trzody chlewnej, czego elementem jest ASF. Jego zdaniem, „ASF należało zdusić w zarodku”, czyli w czasach rządów PO, a potem PiS nie potrafił sobie z tym poradzić.

Przeczytaj i zobacz: Barbarzyństwo wobec dzików? Rolnicy pokazują, jak masowo zabija się świnie [+VIDEO/18+]

Długi skrytykował też PSL, pośrednio obwiniając rolników za rozprzestrzenianie się wirusa sugerując, że nie przestrzegają oni zasad bioasekuracji:

– Zawinił również PSL, bo uważam, że bardzo brakuje kwestii edukacyjnych, mówię tutaj o bioasekuracji. Ludowcy, którzy mają wielkie wpływy wśród środowiska rolniczego, byliby w stanie odpowiednią akcją polityczną, edukacyjną ograniczyć rozwój tej choroby.

PRZECZYTAJ: W ciągu trzech lat rząd PiS doprowadził do likwidacji 1/4 polskich gospodarstw chlewnych

Wpolityce.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Gaetano :

    To nie pierwszy przykład piramidalnej głupoty tego idioty. Poza tym to szeregowy entuzjasta pejsato-jankeskiej opcji, zwykły poliński sługa i jeden z gorących orędowników okupacji kraju przez jankeskiego żołdaka oraz płacenia pieniędzy polskiego podatnika na ewentualne bazy ussraela.