Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski uważa, że planowana na luty konferencja bliskowschodnia będzie najważniejszym wydarzeniem dyplomatycznym w Polsce od czasu szczytu NATO w 2016 roku. Podkreślił, że wybór Polski jako jej współorganizatora obok USA podkreśla to znaczenie i „rosnącą rolę Polski na arenie międzynarodowej”.

Polska i USA w połowie lutego br. zorganizują wspólnie w Warszawie spotkanie ministerialne poświęcone bezpieczeństwu na Bliskim Wschodzie. Do udziału zaproszono państwa z całego świata. Sprawę organizacji konferencji w Polsce ujawnił w piątek w wywiadzie dla amerykańskiej stacji FOX News Mike Pompeo, sekretarz stanu USA. Dodał, że szczyt będzie stanowił „ważny element zapewnienia, że Iran nie będzie miał destabilizującego wpływu”. Wkrótce po tym oświadczeniu wspólny komunikat w sprawie szczytu wydało polskie MSZ oraz Departament Stanu USA. Jak napisano w nim, Rzeczpospolita Polska i Stany Zjednoczone będą współgospodarzami “Spotkania ministerialnego poświęconego budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie”. Zaznaczono, że wspólna organizacja spotkania ministerialnego jest „wyrazem strategicznego partnerstwa między Stanami Zjednoczonymi a Polską”.

W piątek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział, że konferencja ta będzie najważniejszym wydarzeniem dyplomatycznym odbywającym się w polskiej stolicy od czasu szczytu NATO z 2016 roku. Zapowiedział, że wezmą w niej udział kraje z całego świata zainteresowane rozwojem sytuacji na Bliskim Wschodzie. Głównym celem, jak wyjaśniał, będzie „omówienie różnych scenariuszy dla pokoju na Bliskim Wschodzie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– To jest miejsce, gdzie ściera się bardzo wiele interesów, jest także miejscem wielu konfliktów, wielu napięć i ważne, żeby podchodzić twórczo do sytuacji na Bliskim Wschodzie i szukać nowych dróg wyjścia – powiedział Szczerski. Jak ocenił, wiele z dotychczasowych rozwiązań problemów tego regionu zakończyło się niepowodzeniem i dziś potrzebne jest nowe podejście do polityki bliskowschodniej. – (…) warszawska konferencja ma stworzyć okazję do dyskusji na ten temat – dodał szef KPRP.

Minister Szczerski podkreślił, że ważny jest nie tylko wybór Warszawy jako miejsca konferencji, ale też wybór Polski jako jej współorganizatora obok Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem, podkreśla to znaczenie i „rosnącą rolę Polski na arenie międzynarodowej” oraz „podkreśla praktyczny wymiar rozwijającego się partnerstwa polsko-amerykańskiego”.

Przeczytaj: Bolton przeciwstawia się wycofaniu z Syrii i zatrudnia zwolennika zmiany reżimu w Iranie

Prezydent Andrzej Duda podejmie wszystkich uczestników konferencji jako gospodarz uroczystej inauguracji spotkania na Zamku Królewskim, a 13 lutego, w pierwszym dniu wydarzenia, odbędzie szereg spotkań bilateralnych, w tym z sekretarzem stanu USA Mike Pompeo. Przybyć ma także szef MSZ Indii. Pełną listę uczestników oraz harmonogram ma przedstawić MSZ, które ze strony polskiej odpowiada za organizację konferencji.

Wcześniej w rozmowie z PAP Szczerski zapewniał, że spotkanie było przygotowywane od dłuższego czasu i pokazuje „zaangażowanie Polski w dyplomację wielostronną, służącą polityce globalnego bezpieczeństwa”.

Premier Mateusz Morawiecki napisał na Twitterze, że „Polska traktuje kwestię pokoju na Bliskim Wschodzie jako jedno z najistotniejszych wyzwań polityki zagranicznej i obronnej”. Zaznaczył, że „powstrzymanie walk w tym newralgicznym regionie jest kwestią fundamentalną, jeśli chodzi o zapewnienie stabilizacji i bezpieczeństwa całego świata”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W piątek wieczorem sprawę konferencji skomentował na Twitterze Muhammad Dżawad Zarif, szef irańskiego MSZ.

„Przypomnienie dla gospodarzy/uczestników antyirańskiej konferencji: ci, którzy brali udział w ostatnim antyirańskim show USA są albo martwi, zhańbieni albo zmarginalizowani. A Iran jest silniejszy niż kiedykolwiek” – napisał Zarif. Skrytykował też polskie władze:

„Polski rząd nie może zmyć [z siebie] hańby: chociaż Iran uratował Polaków podczas II wojny światowej, to teraz jest ona gospodarzem rozpaczliwego antyirańskiego cyrku”.

Przeczytaj: Polska Rzeczpospolita Bananowa

PAP / wpolityce.pl / twitter.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

17 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Polska jako współorganizator będzie konferencję współfinansowała,może nawet w pełni finansowała,chociaż na Bliskim Wschodzie dawno już nie rozrabiała.Pytanie do rozgorączkowanego pana Szczerskiego: co pozytywnego i wymiernego Polska z konferencji będzie miała?Zaznaczam przy tym,że ussmańskiej ustawy nr 447 i „urokliwego” lecz chciwego namiestnika do takich pozytywów nie zaliczam,zaś liczne niepokoje Departamentu Stanu o „dobro” polskiej racji zwyczajnie olewam.

  2. jazmig
    jazmig :

    Jest wręcz przeciwnie, niż mówi ta pacynka. PiS zrobił z Polski kolonię amerykańską, a jankesi posługują się polskimi politykami jak pacynkami. Kazali pacynkom robić konferencję, no to one robią, chociaż Polska nie ma w Iranie żadnych interesów i żadnych z tym państwem konfliktów.

    W ten sposób pisowcy po raz kolejny pokazali, że są służalczymi wobec USA i niczym więcej.

    • Avatar
      lp :

      @jazmig Szczerski jest z gatunku tych, którzy dla kariery z własnej matki kurwę by zrobili. Żadnemu normalnemu człowiekowi przez gardło bu nie przeszły te słowa, które z hańby kraju cnotę uczynić próbują! Patrząc na analogie to jesteśmy jak w XVIII w., gdy zdrajcy dla własnej korzyści sprzedając Rzeczpospolitą zaborcom, gęby mieli pełne frazesów o miłości Ojczyzny i obronie „kardynalnych praw” które ją do grobu kładły. Tfu!

  3. Avatar
    zp :

    też tak myślę: ociekająca hipokryzją obrzydliwość. Po co nam konflikt z Persami? Po ty by interesy żydowskie realizować, za nasze pieniądze? By mieć kłopoty z terrorystami? Kiedyś czytałem o republikach bananowych. Panama, Kostaryka…. W szkole, na historii, było jak ambasador Rosji wydawał polecenia. Ale czemu w „Wolnej Polsce” politycy tak się zachowują? Jak nie w stosunku do Niemiec to do USA. Co partia ( dawniej: kupa) to tylko zmiana klęcznika.