Rzecznik rządu Piotr Müller przyznał, że porozumienie amerykańsko-niemieckie ws. Nord Stream 2 było dla polskich władz zaskoczeniem. Jego zdaniem, niemieckie władze „w tym zakresie realizują interesy Rosji”. Rzecznik prezydenta uważa, że ws. budowy gazociągu mamy do czynienia ze zwycięstwem Rosji.

Jak informowaliśmy, zgodnie z ogłoszonym amerykańsko-niemieckim porozumieniem, jest przyzwolenie USA na ukończenie gazociągu Nord Stream 2. W zamian Niemcy zobowiązały się m.in. do inwestycji w „zieloną energię” na Ukrainie i pomocy Ukraińcom w przedłużeniu umowy z Rosją ws. przesyłu gazu. Po oficjalnym ogłoszeniu porozumienia, zostało ono pochwalone przez Niemcy. Wcześniej osiągniecie przez USA i Niemcy porozumienia ws. Nord Stream 2 potwierdziła zastępca sekretarza stanu USA ds. politycznych Victoria Nuland.

Sprawę skomentował m.in rzecznik rządu Piotr Müller, przyznając, że porozumienie amerykańsko-niemieckie było dla polskich władz zaskoczeniem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

– Jesteśmy, niestety, zaskoczeni tą decyzją. To jest decyzja, która nie jest dobra dla tego obszaru ze strony Stanów Zjednoczonych, które pozwoliły na to, aby budowa tego gazociągu mogła być kontynuowana – powiedział Müller, którego zdaniem niemiecki władze „w tym zakresie realizują interesy Rosji”.

– To jest o tyle zaskakujące, że bardzo często część publicystów europejskich, polskich próbuje naszą formację polityczną oskarżać o działania prorosyjskie. Jak się okazuje, to przyjaciele z EPL – czyli z tego samego środowiska politycznego, w którym znajduje się PO – pozwolili na to, aby ten gazociąg był realizowany – dodał.

Müller powtórzył, że dla polskiego rządu „projekt Nord Stream 2 jest projektem geopolitycznym, który destabilizuje sytuację polityczną w Europie Środkowo-Wschodniej”. Powiedział też, że „zarówno kanclerz Angela Merkel, jak i Władimir Putin mają na sumieniu kwestie potencjalnej destabilizacji sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej”.

– Na to zgody Polski nie ma. Niestety w UE nie było odpowiedniej reakcji na poziomie całej wspólnoty, również na poziomie Europejskiej Partii Ludowej – dodał rzecznik rządu.

W czwartek rano sprawę skomentował również rzecznik Prezydenta RP, Błażej Spychalski, w rozmowie na antenie Programu 3 Polskiego Radia.

– Dzisiaj mamy praktycznie zwycięstwo Rosji jeśli chodzi o budowę tego gazociągu – powiedział Spychalski. – Rosja będzie uzyskiwała dzięki tej infrastrukturze znaczący wpływ na europejski rynek gazu, ale przede wszystkim będzie na nim zarabiała.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rzecznik Andrzeja Dudu podkreślił, że Polska podtrzymujemy swoje zdanie, że „Nord Stream 2 to łamanie przez Niemcy solidarności europejskiej w zakresie wspólnej polityki energetycznej”. Jednocześnie wyraził opinię, że ze względu na gazoport w Świnoujściu oraz budowę Baltic Pipe, sytuacja Polski jest nieporównywalnie lepsza, niż jeszcze kilka lat temu.

Jak pisaliśmy, w środę wieczorem poinformowano, że rozmowę telefoniczną w tej sprawie odbyli szefowie dyplomacji Polski i Ukrainy, Zbigniew Rau i Dmytro Kułeba. Opublikowano też wspólny obu ministrów. „Wzywamy USA i Niemcy do podjęcia kroków w celu znalezienia adekwatnej odpowiedzi na rodzący się kryzys bezpieczeństwa w naszym regionie, którego jedynym beneficjentem jest Rosja” – zaapelowali ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy. Zapowiedzieli też, że „Polska i Ukraina będą współpracować ze swoimi sojusznikami i partnerami, aby przeciwstawiać się NS2 do czasu wypracowania rozwiązań kryzysu bezpieczeństwa przezeń wywołanego, w celu zapewnienia wsparcia państwom aspirującym do członkostwa w zachodnich instytucjach demokratycznych oraz zredukowania zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa energetycznego”.

W ramach porozumienia, USA i Niemcy zgodzili się pomagać Ukraińcom w projektach energetycznych i inicjatywach dyplomatycznych. W ramach porozumienia, Niemcy mają przeznaczyć co najmniej 175 mln dolarów na rozwój „zielonej energii” i promowanie odnawialnych źródeł energii na Ukrainie. Chodzi o wkład w tzw. Zielony Fundusz dla Ukrainy, mający mieć wartość miliarda dolarów. Środki te mają być przeznaczane również na efektywne wykorzystywanie energii, reformy regulacji energetycznych i na odejście od energii opartej na węglu. W przyszłości to zaangażowanie może zostać przedłużone na kolejne lata. Niemcy przeznaczą też około 70 mln dol. na promowanie bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy.

Porozumienie zakłada też podjęcie przez Niemcy działań na rzecz europejskiej reakcji, w tym także sankcji oraz „ograniczenia rosyjskich zdolności eksportowych do Europy w sektorze energii, w tym gazu”, w razie gdyby Rosja miała użyć energii jako broni przeciwko Ukrainie lub gdyby dopuściła się wobec niej agresji. Ponadto, Niemcy mają pomóc Ukraińcom w wynegocjowaniu przedłużenia ukraińsko-rosyjskiego porozumienia o tranzycie gazu, które wygasa w 2024 roku. Umowa przewiduje też większe zaangażowanie Niemiec w Inicjatywę Trójmorza, w tym poprzez finansowe wspierani energii odnawialnych. Ponadto, Niemcy zapowiedziały przeznaczenie do 1,77 mld dol. na projekty „wspólnego interesu” w sektorze energetycznym w ramach unijnego budżetu na lata 2021-2027.

Czytaj więcej: Zgoda na ukończenie Nord Stream 2 za inwestycje w „zieloną energię” na Ukrainie. Podano szczegóły porozumienia USA-Niemcy

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podawaliśmy, już we wtorek do mediów przedostały się nieoficjalne informacje o wstępnym porozumieniu USA i Niemiec. Źródła agencji AP podawały, że porozumienie umożliwi ukończenie gazociągu Nord Stream 2. W zamian Niemcy miałyby poczynić pewne „ustępstwa” wobec Ukrainy i Polski. Z kolei źródła agencji „Reuters” wskazywały, że umowa będzie obejmować zobowiązania obu stron do zapewnienia zwiększonych inwestycji w ukraiński sektor energetyczny, aby zrównoważyć wszelkie negatywne skutki nowego gazociągu.

Co więcej, portal Politico podał, że Amerykanie naciskają na ukraińskie władze, by te „siedziały cicho” i nie ważyły się otwarcie krytykować przygotowywanego, amerykańsko-niemieckiego porozumienia ws. Nord Stream 2. Amerykańscy dygnitarze uważają, że publiczna krytyka porozumienia, jeszcze przed jego zawarciem, zaszkodziłaby relacjom na linii Waszyngton-Kijów Według źródeł portalu, Amerykanie wezwali Ukraińców, żeby nie poruszać tej kwestii w rozmowach a kongresmenami, którzy w znacznym stopniu mają w tej sprawie inne zdanie niż Biały Dom.

Jak pisaliśmy, w środę doradca amerykańskiego sekretarza stanu Derek Chollet rozpoczął trzydniową wizytę w Polsce. Jednym z tematów, których będą dotyczyły rozmowy, ma być Nord Stream 2. Ambasada USA deklaruje, że wcześniej miał odwiedzić także Kijów. Potwierdzałoby to wcześniejsze doniesienia amerykańskich mediów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Już czerwcowe doniesienia agencji „Bloomberg” sugerowały, że USA i Niemcy chcą jeszcze latem zawrzeć porozumienie dotyczące Nord Stream 2, mające „stępić geopolityczne zyski Moskwy” z ukończenia gazociągu. W grę miały wchodzić m.in. inwestycje w ukraiński sektor energetyczny, w tym na budowę elektrowni, a także rekompensaty dla Ukrainy za utracone zyski z opłat przesyłowych oraz większe zaangażowanie Niemiec w Trójmorze. Dodajmy, że podczas lipcowego szczytu Inicjatywy Trójmorza prezydent Niemiec, Frank-Walter Steinmeier podkreślił, że Inicjatywa ta powinna zostać włączona w takie polityki i instrumenty UE, jak Europejski Zielony Ład i Plan Odbudowy. Według portalu Euractiv, „Niemcy chcą przywództwa UE” w tej inicjatywie.

Czytaj także: Die Zeit: Niemcy zaproponowały USA umowę wartą 1 mld euro za rezygnację z sankcji wobec Nord Stream 2

Przeczytaj: Terminale LNG i gaz skroplony z USA w zamian za rezygnację z sankcji na NS2 – ujawniono tajną propozycję Niemiec

interia.pl / DoRzeczy.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz