Prokuratura Regionalna w Poznaniu wydała komunikat, w którym twierdzi, że zatrzymany wczoraj Roman Giertych symuluje utratę świadomości, by uniknąć wykonania czynności procesowych z jego udziałem.

Jak pisaliśmy, były polityk, adwokat Roman Giertych został w czwartek zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA w związku ze śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW. Prawnik nie trafił jednak do prokuratury, gdzie miał usłyszeć zarzuty, ponieważ zasłabł w czasie przeszukania w jego domu i trafił do szpitala, w którym do tej pory przebywa. Od tej pory do mediów przekazywane są sprzeczne informacje na temat jego zdrowia. Żona Giertycha twierdziła, że znajduje się on „w sytuacji zagrażającej życiu”. Z kolei rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn uspokajał, że Giertych czuje się dobrze.

W piątek wieczorem nadzorująca śledztwo Prokuratura Regionalna w Poznaniu wydała komunikat, w którym poinformowano, że zespół biegłych lekarzy – specjalistów w dziedzinie kardiologii, neurologii i medycyny sądowej – uznał, że stan zdrowia zatrzymanego pozwala na jego przesłuchanie i postawienie zarzutów. Jak podkreślono, w trakcie badania Giertych wykonywał polecenia lekarzy i odpowiadał na zadawane przez nich pytania. Giertych rozmawiał też ze swoimi obrońcami oraz funkcjonariuszami CBA.

„Jego zachowanie zmieniło się, kiedy uzyskał informację, że w opinii biegłych lekarzy nie ma żadnych przeszkód, by wykonać czynności z jego udziałem. Wtedy, w ocenie prowadzących czynności procesowe, Roman G. rozpoczął symulowanie braku świadomości” – oświadczyła prokuratura dodając, że później Giertych rozmawiał również z m.in. z Zastępcą Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska, która rozmawiała z Giertychem, powiedziała później TVN24, że jej zdaniem prawnik jest w bardzo ciężkim stanie, m.in. miał jej początkowo nie poznać. „Powiedział, że zdarzyła mu się sytuacja niesłychana, że nigdy w życiu nie zemdlał, że znalazł się w łazience w mieszkaniu razem z agentem i następnie, cytuję: on coś zrobił, straciłem przytomność i nie wiem co się dalej stało. Obudziłem się dopiero w szpitalu” – relacjonowała Machińska. Obrońca zatrzymanego Jakub Wende twierdził, że Giertych w ciągu dnia tracił niejednokrotnie przytomność oraz nie poznawał osób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Inaczej tę sytuację przedstawiał na Twitterze wiceszef MSWiA Maciej Wąsik: „Wchodzi [zastępczyni RPO] A. Bodnar[a] – Roman Giertych przytomny, wchodzi obrońca nadal przytomny. Wchodzi prokurator – Roman Giertych traci świadomość. Nie z nami te numery„.

Zdaniem poznańskiej prokuratury okoliczności sprawy wskazują, że zachowanie Romana Giertycha zmierza do uniemożliwienia przeprowadzenia z nim czynności przez śledczych. „Z prokuratorskiej praktyki wynika, że czasami tak zachowują się osoby podejrzane, próbujące w ten sposób uniknąć wykonania czynności procesowych z ich udziałem” – czytamy w oświadczeniu prokuratury.

Jak podaje Wirtualna Polska, Romanowi Giertychowi oraz 11 innym osobom w tej sprawie, w tym biznesmenowi Ryszardowi K. przedstawiono zarzuty. Dotyczą one przywłaszczenia i wyprowadzenia w latach 2010-2014 kwoty około 92 mln złotych ze spółki deweloperskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / dziennik.pl / tvp.info




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz