Prokuratura w Grudziądzu poinformowała o wstępnej przyczynie zgonu 64-letniej mieszkanki Nowej Wsi, która zmarła po ponad dwóch tygodniach walki o życie. Kobieta trafiła do szpitala w stanie krytycznym po napaści, o którą podejrzany jest 19-letni obywatel Ukrainy.
Prokuratura ustaliła wstępną przyczynę zgonu 64-letniej mieszkanki Nowej Wsi w gminie Grudziądz, która przez ponad dwa tygodnie walczyła o życie po napaści, o którą podejrzany jest 19-letni obywatel Ukrainy.
Jak poinformowała „Pomorską” Magdalena Chodyna, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu, sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci kobiety była niewydolność wielonarządowa w następstwie niedotlenienia ośrodkowego układu nerwowego.
Zobacz też: Ukrainiec zaatakował 15-latka z Polski. Młody piłkarz ma złamaną rękę
Śledczy zlecili dodatkowe badania, w tym histopatologiczne. Mają one pomóc w ustaleniu mechanizmu śmierci. Dopiero po uzyskaniu opinii biegłych prokuratura podejmie ewentualne decyzje dotyczące zmiany kwalifikacji prawnej czynu.
Na obecnym etapie 19-letni Ukrainiec usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa 64-letniej kobiety. Przedstawiono mu także dwa zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała 51-letniego partnera zmarłej mieszkanki Nowej Wsi. Mężczyzna miał dwukrotnie, 6 i 30 kwietnia, stawać w obronie kobiety przed młodym napastnikiem.
Do zdarzenia doszło w nocy z 30 kwietnia na 1 maja. Służby zostały wtedy zaalarmowane o napaści na 64-latkę. Kobieta w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Po ponad dwóch tygodniach zmarła.
Według wstępnych ustaleń śledczych 19-latek był winien kobiecie pieniądze. Znał ją, ponieważ pracował na jej posesji, wykonując prace porządkowo-gospodarcze. Gdy przyszedł do 64-latki, nie miał pieniędzy na zwrot długu. Kobieta miała poinformować go, że zgłosi sprawę na policję.
Wówczas 19-latek miał się przestraszyć i zacząć dusić seniorkę. Na zdarzenie natrafił partner kobiety, który próbował jej pomóc. Sam został przy tym pobity przez obywatela Ukrainy. To 51-latek wezwał służby.
„Podejrzany złożył wyjaśnienia. Częściowo przyznał się do zarzucanego czynu, do tego że dusił pokrzywdzoną, ale twierdził, że nie chciał jej zabić” – powiedziała „Pomorskiej” prokurator Magdalena Chodyna.
Jak dodała, podejrzany żałował tego, co się stało, zarówno podczas przesłuchania, jak i na posiedzeniu aresztowym. Według prokuratury 19-latek nie był wcześniej notowany ani na Ukrainie, ani w Polsce. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Zobacz też: Czerpali zyski z prostytucji. CBŚP zatrzymało Ukraińców i Polaków [+VIDEO]
Kresy.pl/pomorska.pl
































