Minister finansów Tadeusz Kościński w rozmowie z portalem Money.pl opowiedział się za wprowadzeniem w Polsce „sprawiedliwego” podatku cyfrowego.

Kościński został zapytany przez Money.pl, dlaczego wrócił do pomysłu wprowadzenia podatku cyfrowego. Minister zaprzeczył, że wynika to z potrzeby szukania wpływów do budżetu, lecz z tego, że zagraniczne firmy cyfrowe zarabiające na polskim rynku powinny płacić z tego tytułu daninę. „W Polsce prężnie działają i rozwijają się krajowe firmy cyfrowe, które uczciwie płacą podatki. Dlaczego mamy tolerować sytuację, w której zagraniczne firmy działają dokładnie w tych samych obszarach, ale ich opodatkowanie jest już zupełnie inne lub nawet żadne?” – mówił Kościński uzasadniając konieczność wprowadzenia podatku cyfrowego.

Szef resortu finansów określił się jako zwolennik zróżnicowanego podatku cyfrowego w zależności od rentowności danego modelu biznesowego. Jego zdaniem jednolity podatek może się nie sprawdzić, choć zaznaczył, że „nie chce jednoznacznie oceniać”. Tadeusz Kościński uważa, że rozwiązania związane z podatkiem powinny zostać przedyskutowane z dużymi firmami, żeby „nikogo nie zaskakiwać” i by „ostateczny podatek był sprawiedliwy i na pewno nie był przeszacowany”.

Zapytany o możliwy problem dyplomatyczny z USA, z którego pochodzi wiele firm, które mogą zostać obłożone nowym podatkiem, Kościński stwierdził, że „wszyscy rozumieją, że kwestia podatków powinna być uregulowana”. Ewentualny sprzeciw USA opisał w kategoriach zrozumiałego dbania o własne interesy. „Zagraniczne rządy reagują dokładnie tak samo, jak polski rząd, gdy ktokolwiek na świecie chce podnieść podatki i dotknąć nimi polskich przedsiębiorców. Też protestujemy, też negocjujemy, też chcemy rozmawiać” – mówił.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, od 1 stycznia 2020 roku we Włoszech zaczął obowiązywać podatek cyfrowy w wysokości 3 procent. To nie pierwszy kraj, który rzucił wyzwanie największym koncernom technologicznym, takim jak Facebook, Google czy Apple. Na podobne rozwiązanie wcześniej zdecydowała się Francja i Austria, działania w tym kierunku podejmują Czechy, Unia Europejska i Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.

Także polski rząd planował wprowadzenie podatku od potentatów cyfrowych. Jednak już w 2018 roku tygodnik „Do Rzeczy” ujawnił, że ambasador USA w Warszawie, Georgette Mosbacher naciskała na ministrów i urzędników polskiego rządu, aby wprowadzić zmiany przepisów stawiające w uprzywilejowanej pozycji firmy z USA działające w Polsce. We wrześniu ub. roku wiceprezydent USA przebywając w Warszawie ogłosił, że Polska zrezygnowała z opodatkowania potentatów usług cyfrowych, którzy zarabiają one w Polsce znaczne pieniądze, płacąc przy tym niskie podatki. Szef kacelarii premiera, Michał Dworczyk przyznał potem, że „wycofaliśmy się z tego w imię dobrych relacji z innym państwem”. Rzecznik rządu zapowiedział jednak, że PiS zamierza sprawę uregulować „na poziomie europejskim”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / money.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz