Poseł Robert Winnicki zwrócił się do premier Beaty Szydło o wykładnię słów Jarosława Kaczyńskiego o „niebywałych ingerencjach” ze strony USA na Polskę, które prezes PiS wygłosił po zwycięstwie Donalda Trumpa.

Poseł Robert Winnicki zwrócił się do premier Beaty Szydło o wykładnię słów Jarosława Kaczyńskiego o „niebywałych ingerencjach” ze strony USA na Polskę, które prezes PiS wygłosił po zwycięstwie Donalda Trumpa.

Lider Ruchu Narodowego zwrócił w interpelacji poselskiej uwagę na to, iż Jarosław Kaczyński jest nie tylko liderem partii rządzącej, ale też pełnił urząd Prezesa Rady Ministrów. W związku z tym – jak uważa Winnicki – musi on mówić także o naciskach za czasów jego własnych rządów.

ZOBACZ: Kaczyński: władze USA naciskały na mnie i ingerowały w wewnętrzne sprawy Polski

Dotychczas potwierdzonym w rozmowie z Kresami.pl przez źródło w PiS przypadkiem ingerencji USA w polskie sprawy wewnętrzne była dwukrotna interwencja ambasadora Paula Jonesa w kwestii uchwały wołyńskiej. Miał on naciskać wręcz na to, by polski Sejm nie uznawał rzezi wołyńskiej za ludobójstwo, a jeśli miałoby to nastąpić – by uchwała przyjęta została po szczycie NATO w Warszawie. Stosowne interwencje podejmowano u ministra w Kancelarii Prezydenta, Krzysztofa Szczerskiego. Ten z kolei nie chciał komentować sprawy.

Wcześniej, choć już za rządów PiS, dochodziło do usprawiedliwiania kultu UPA na Ukrainie na najwyższym szczeblu. W imieniu Ministerstwa Spraw Zagranicznych deklarację tego typu złożyła sekretarz stanu w MSZ, Katarzyna Kacperczyk. Stwierdziła ona m.in., iż „w takich okolicznościach[wojny w Donbasie – Kresy.pl] nie można odmawiać Ukrainie prawa do odwoływania się do przykładów patriotycznych postaw ze stosunkowo krótkiej historii tego kraju”. Obecnie Katarzyna Kacperczyk pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Dotychczas rząd PiS popierał wszystkie globalistyczne projekty pilotowane przez poprzednią administrację USA. Tak było m.in. w kwestii umowy o wolnym handlu TTIP – między USA i UE oraz CETA – między Kanadą a UE.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Waszczykowski o CETA: na płaszczyźnie geopolitycznej to pozytywne porozumienie

Jednocześnie minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wyrażał pogląd, iż Nowy Jedwabny Szlak z Chin, którego kluczową częścią ma być Polska, „zakłada zlikwidowanie Polski jako niepodległego podmiotu”. Tymczasem, chiński projekt jest konkurencyjny wobec morskich szlaków handlowych, nad którymi kontrolę sprawują Stany Zjednoczone z uwagi na tonaż swojej floty. Nowy Jedwabny Szlak to zaś przesunięcie środka ciężkości w handlu światowym na kontynent eurazjatycki i nadanie prymatu handlowi śródlądowemu.

Projekt Nowego Jedwabnego Szlaku przewiduje włączenie weń między innymi Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Tę pierwszą jednak rząd PiS postrzega jako „egzystencjonalne zagrożenie” dla Europy.

Jednocześnie Prawo i Sprawiedliwość usiłuje włączyć Polskę w rosyjsko-ukraiński konflikt o Krym. Niedawno Ministerstwo Spraw Zagranicznych jednoznacznie poprało Ukrainę, a także uzależniło od zwrotu Krymu przez Rosję zdjęcie sankcji z Moskwy

Zarazem poparcie Ukrainy przez Polskę następuje w sposób bezwarunkowy i bezinteresowny. Polski MSZ ani razu nie uzależnił poparcia dla Kijowa od położenia mniejszości polskiej na Ukrainie, jednocześnie ambasador RP w Kijowie Jan Piekło bagatelizuje kult UPA w tym kraju, niekiedy podważając słowa samego szefa MSZ, czyli swojego formalnego zwierzchnika.

W związku z powyższym Robert Winnicki złożył interpelację poselską dotyczącą zakresu ingerencji Stanów Zjednoczonych w wewnętrzne sprawy Polski, której treść jest następująca:

Interpelacja w sprawie ingerencji Stanów Zjednoczonych Ameryki w wewnętrzne sprawy Polski

Szanowna Pani Premier,

w wywiadzie dla Radia Katowice prezes PiS – pan Jarosław Kaczyński powiedział po wyborze pana Donalda Trumpa na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki:

„Natomiast cieszę się, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce, których sam można powiedzieć byłem w jakiejś mierze i świadkiem i może to jest złe słowo, ale go użyję: ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo i to w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować”.

Proszę w związku powyższym o odpowiedź na pytania:

Czy potwierdza Pani istnienie nacisków ze strony rządu USA w kwestii spraw wewnętrznych Polski za czasów urzędowania Pani rządu oraz urzędowania wcześniejszych gabinetów? W jakie obszary polskiej suwerenności ingerował rząd USA za Pani urzędowania oraz urzędowania poprzednich gabinetów?

Z poważaniem,

Robert Winnicki,

poseł na Sejm RP

kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mop :

    Polska występuje w roli podobnej do roli Turcji we wspieraniu działań Ameryki. Tak jak Turcja walczy z reżimem panującym w Syrii, to dodatkowo walczy z reżimem panującym na Białorusi, całkiem niezłymi kwotami, około 100 000 000 zł oraz ze złym czekistą Putinem. Jak zacytowałem pismo Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Polska popiera neonazistowski Prawy Sektor.
    Zakres podporządkowania poszczególnych instytucji państwowych, służb specjalnych, tego, co pozostało z wojska, i różnych środowisk politycznych Stanom Zjednoczonym okazały się prawdziwe. Pohukiwania aktorów polskiej sceny politycznej tyle są warte, co klaskania klakierów w teatrze. Wojska polskie i krajów bałtyckich nie są w stanie obronić swoich krajów. Polska praktycznie nie ma armii, te leopardy kupione od Niemiec z dwoma pociskami z lat 70. są dobre na defilady, ale nie do walki, podobnie jak i 20 000 czynnych żołnierzy.Widać wyraźnie, że statek „Polska” jest od dawna bez kapitana. Stany Zjednoczone przejęły ster w celu wywołania dochodowej wojny.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/polska-52-stanem-stanow-zjednoczonych-2014-09