Liberalna partia przedstawiła propozycję skonstruowania wspólnych list kandydatów do sejmików wojewódzkich pozostały partiom opozycji.

O propozycji Nowoczesnej powiedziała telewizji Polsat News przewodnicząca jej klubu parlamentarnego Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jedyną możliwością pokonania partii rządzącej na szczeblu samorządu wojewódzkiego jest koalicja partii opozycyjnych, uznała liberalna polityk. Gasiuk-Pihowicz podkreśliła, że takie jest stanowisko prezes partii Katarzyny Lubnauer.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Lubnauer miała już omawiać swoją koncepcję z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. „Te rozmowy toczą się, toczyły i będą się toczyły. Ze strony Katarzyny Lubnauer wyszła jasna propozycja dotycząca formułowania wspólnych list dotyczących wyborów do sejmików. W związku z tym – trzeba powiedzieć wprost – jest to odpowiedzialność zwłaszcza ze strony tej największej partii opozycyjnej. Więc padła konkretna propozycja” – ujawniła Gasiuk-Pihowicz.

Mówiąc o dzisiejszym posiedzeniu zarządu Nowoczesnej,  Gasiuk-Pihowicz zapowiadała – „Będziemy rozmawiali o strategii politycznej. Tak jak patrzymy na ostatnie sondaże i trendy, które z tych sondaży wynikają, rzeczywiście rysuje się dosyć jasna sytuacja, że jedyną drogą, aby przełamać to, co wynika z tych sondaży, aby podjąć walkę z PiS, jest rzeczywiście pójście do wyborów w koalicji. Ale takiej koalicji, która będzie oparta na pewnych wartościach – przy zachowaniu tożsamości podmiotów, które będą wchodziły w skład tej koalicji”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Ogłoszenie inicjatywy konsolidacji opozycji w tegorocznych wyborach samorządowych, może być odpowiedzią Nowoczesnej na straty wizerunkowe po tym, gdy na skutek absencji jej posłów już w pierwszym czytaniu odrzucony został projekt ustawy liberalizującej przepisy antyaborcyjnej przygotowany przez pozaparlamentarne środowiska skrajnej lewicy.

interia.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz