Mimo działań zbrojnych Izraela w Strefie Gazy, ataków wojska i żydowskich kolonistów na Zachodnim Brzegu Jordanu, władze Autonomii Palestyńskiej zdecydowały się przeprowadzić wybory do samorządów.
Na Zachodnim Brzegu Palestyńczycy wybierali w sobotę przedstawicieli samorządów do setek miast i wiosek. Natomiast w Strefie Gazy odbyły się one jedynie w Dajr al-Balah, co zresztą władze Autonomii przedstawiły jako głosowanie “pilotażowe”. Po raz pierwszy od stycznia 2006 roku część mieszkańców eksklawy miała okazję brać udział w wyborach.
Wybory zostały jednak skrytykowane przez przedstawicieli palestyńskich sił politycznych opozycyjnych wobec rządzącego Autonomią Palestyńską Fatahu, ruchu założonego jeszcze przez Jasira Arafata. Hamas zbojkotował wybory na Zachodnim Brzegu i nie wystawił swoich kandydatów w Dajr al-Balach, choć część mediów informuje o kandydatach sympatyzujących z organizacją.
Hamas rządzi Strefą Gazy od 2007 roku, po tym, jak uniemożliwiono mu sprawowanie realnej władzy w Autonomii Palestyńskiej, pomimo wygrania pierwszych w historii Palestyny wyborów parlamentarnych rok wcześniej. Faktyczny zamach stanu przeprowadzony przez Fatah, z poparciem Izraela i USA, spowodował, że Hamas usunął z kolei oficjalne władze palestyńskie ze swojego matecznika. Efektem tego stała się również blokada Strefy Gazy przez Izrael.
Premier Autonomii, Mohemmed Mustafa przyznał, że wybory odbyły się „w niezwykle wrażliwym momencie, pośród złożonych wyzwań i wyjątkowych okoliczności”, jak zacytowała Al Jazeera.
Wstępne wyniki wskazuję, że lista kandydatów “Łączy nas Dajr Al-Balah” zdobyła tylko dwa z 15 mandatów, a lista wspierana przez Fatah zdobyła sześć mandatów. Pozostałe mandaty zdobyły dwie inne grupy z Gazy: “Przyszłość Dajr Al-Balah” oraz “Pokój i budowa”, niezwiązane z żadną z ogólnopalestyńskich frakcji. Tyle, że frekwencja wyniosła tam tylko 23 proc., w warunkach znacznych zniszczeń i przemieszczeń ludności eksklawy.
Natomiast na Zachodnim Brzegu Fatah odniósł wyraźne zwycięstwo, w niektórych samorządów nie mając nawet konkurentów. W wyborach samorządowych uczestniczyło tam 56 proc. uprawnionych, według danych palestyńskiej Centralnej Komisji Wyborczej.
aljazeera.com/kresy.pl































