Mosbacher zabrała głos na temat stosunków polsko-amerykańskich

Po raz pierwszy od wybuchu skandalu związanego z aroganckim listem ambasador USA do polskiego premiera głos zabrała sama Georgette Mosbacher.

Ambasador USA odniosła się do wywołanego przez siebie skandalu poprzez napisanie komentarza na Twitterze. Oceniła w nim, że relacja polsko-amerykańskie „są bardzo dobre”. Niemniej powtórzyła w swoim wpisie treść, która była zawarta w jej wyrażanych ostrzej uwagach pod adresem polskich parlamentarzystów i premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczących wolności środków masowego przekazu w Polsce.

 

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jako pierwszy o skandalicznym liście ambasador USA napisał w poniedziałek dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski. We wtorek fotografię listu Mosbacher opublikował na Twitterze dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” Bartek Godusławski. Jego autentyczność potwierdził zarówno Wybranowski jak i rządowi urzędnicy. W swoim liście Mosbacher wyraziła swoje „głębokie zaniepokojenie zarzutami czynionymi przez członków polskiego rządu przeciw dziennikarzom i zarządzającym TVN i Discovery”. Określiła krytykę ze strony polskich polityków „atakami” na niezależne media i sugerowała członkom polskiego rządu by „powstrzymali się” od „ataków”. Ambasador USA odręcznie dopisała: „musimy to rozwiązać, odwraca uwagę od innych naprawdę bardzo ważnych spraw”.

Premier i ministrowie przez dwa dni unikali komentowania sprawy. Dopiero w środę rzecznik rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że władze Polski nie zamierzają „bezpośrednio odnosić się do treści listu Pani Ambasador Mosbacher ani faktu jego opublikowania w mediach”.

We wtorek podczas konferencji prasowej rzecznik Departamentu Stanu USA Heather Nauert zapytana przez jednego z dziennikarzy o skandaliczny list Mosbacher do premiera Morawieckiego określiła jej działania jako „świetną robotę”. Tego samego dnia „Do Rzeczy” ujawniło, że amerykańska ambasador naciskała na ministrów i urzędników rządu, aby wprowadzić zmiany przepisów stawiające w uprzywilejowanej pozycji firmy z USA działające w Polsce.

twitter.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Całe to śpiewanie Georgette,że „wśród podstawowych wartosci waznych dla USA i dla mnie jest wolność słowa,wolność mediów i wolność intelektualnego dyskursu”, jest zwodnicze.Dowodzi tego jej interesowne naciskanie na urzedników i ministrów polskiego rządu dla uprzywilejowania w przepisach podatkowych firm z USA działajacych w Polsce. Tu raczej się kłania ta pieśń „Jest ładna i cwana”,która wykorzysta każdego napotkanego Pana-w ramach intelektualnego dyskursu zalecam jej tekst na YouTube.