Oficjalny premiera Libii Abd al-Hamid Dubajba w praktyce kontroluje tylko mniejszość jej terytorium, a zasadnicze znaczenie ma dla niego wsparcie Turcji.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w środę przyjął formalnego premiera Libii w kompleksie prezydenckim w stolicy Ankarze. Według służby prasowej tureckiego prezydenta, politycy omawiali zarówno agendę relacji dwustronnych, jak i szersze kwestie relacji w całym regionie, podał portal Middle East Monitor.

Według relacji portalu Erdogan podkreślił, że to właśnie Rząd Jedności Narodowej, któremu szefuje Dubajba, jest „prawowitym rozmówcą” dla jego państwa, zaznaczając tym samym zaangażowanie na rzecz utwierdzania jego legitymacji jako jedynej władzy w Libii.

Turcja będzie nadal rozwijać stosunki dwustronne w wielu obszarach, w tym w energetyce, bezpieczeństwie i sprawach morskich, powiedział prezydent Turcji. Uwypuklił znaczenie tych ostanich – bliskie kontakty i współpraca zostaną utrzymane w celu ochrony wspólnych interesów Turcji i Libii we wschodniej części Morza Śródziemnego.

W spotkaniu przeprowadzonym w wąskim formacie wzięli udział również minister spraw zagranicznych Turcji, Hakan Fidan i Ibrahim Kalin, szef Narodowej Organizacji Wywiadowczej (MIT). Fidan zanim przejął szefowanie tureckiej dyplomacji, był poprzednikiem Kalina na stanowisku dyrektora MIT.

Turcja politycznie, ale też bezpośrednio, militarnie, wspierała przez długi czas tak zwany Rząd Porozumienia Narodowego (GNA) Libii, który był jedną z dwóch głównych frakcji w ramach toczącej się w Libii wojny domowej. W 2020 r. to właśnie militarne wsparcie, w tym prawdopodonie operatorów dronów, uchroniło Trypolis i GNA przed upadkiem wobec ofensywy Libijskiej Armii Narodowej (LNA) gen. Chalify Haftara, stojącej na czele konkurencyjnego obozu, kontrolującego wschodnią i, bardziej relatywnie, południową część kraju.

Po powołaniu w lutym 2021 r. nowego rządu, który ma pojednać skonfliktowane frakcje i klany, a okazał się kolejnym wcieleniem trypolitańskiej frakcji, pozostał on powiązany z Turcją.

Co wschodniej części Morza Śródziemnego, wody wokół Cypru mają ważne znaczenia bowiem pod ich dnem znajdują się złoża gazu. Okręty tureckie odpędzały już statki badawcze z wód cypryjskich, a Turcja zawarła w 2019 r. memorandum z protegowanym przez siebie wówczas Rządem Porozumienia Narodowego Libii na temat podziału stref morskich oprotestowane przez Republikę Cypryjską, Grecję i Unię Europejską. Tymczasem niedawno grupa zachodnich koncernów i izraelskiej spółki zaproponowała władzom Republiki Cypryjskiej projekt eksploatacji podmorskich złóż gazu.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności