Według serwisu „Politico”, wraz z nadchodzącą zimą Ukraina „przerabia swoją listę życzeń w zakresie broni”, jakiej oczekuje od USA i ich sojuszników. Chce przede wszystkim wzmocnić swoją obronę powietrzną przed spodziewanymi rosyjskimi atakami rakietowymi.

Jak podał serwis „Politico”, władze w Kijowie „przerabiają swoją listę życzeń broni”, którą Ukraina chciałaby pozyskać. „Na samej górze ich listy są nowe systemy obrony powietrznej” – zaznaczono, dodając, że wynika to z obaw o to, że prezydent Rosji, Władimir Putin, zintensyfikuje ataki na obiekty cywilne, jeśli rosyjskie linie się załamią.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wiadomo, że nowo zatwierdzony przez prezydenta USA, Joe Bidena, pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy, wart 625 mln dol., nie obejmuje nowych systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych. Zawiera on głównie systemy artyleryjskie, w tym HIMARS, wraz z amunicją, które mają być Ukraińcom bardzo potrzebne w prowadzonych działaniach kontrofensywnych.

Wiadomo zarazem, że Amerykanie mają przekazać Ukrainie dwa systemy obrony powietrznej NASAMS. Powinny one trafić na Ukrainę przed końcem listopada, ale Ukraińcy obawiają się jednak, że nowa broń nie dotrze wystarczająco szybko. Anonimowy ukraiński doradca powiedział Politico, że dwa zestawy NASAMS to za mało. Jednocześnie, kraje zachodnie niechętnie chciałyby oddać ukraińskiej armii własne, zaawansowane systemy obrony powietrznej.

Przeczytaj: Reznikow: Ukraińcy szkolą się na systemach NASAMS

Czytaj także: 18 nowych systemów HIMARS dla Ukrainy za „parę lat”. Nowy pakiet od USA wart 1,1 mld dol.

Politico zwraca uwagę, że administracja Bidena stosuje dwutorową strategię dozbrajania Ukrainy: wysyła „od ręki” artylerię i amunicję do natychmiastowego wprowadzenia do walki, jednocześnie kierując do zbrojeniówki zamówienia na taką broń jak NASAMS.

Portal zaznacza przy okazji, że „USA prowadzą również ciche rozmowy z Ukrainą i przemysłem obronnym”, czy ostatecznie dostarczyć Ukraińcom np. baterie Patriot czy myśliwce F-16. Zwraca jednak uwagę, że Amerykanie i ich sojusznicy „notorycznie odczuwają brak systemów Patriot”, o których dostarczenie wnioskują dowódcy z różnych części świata. Stąd, w ich rozdysponowywaniu widoczna jest ostrożność.

Jeden z cytowanych w artykule urzędników Pentagonu powiedział, że jeśli Rosjanie wznowią intensywne ostrzały rakietowe ukraińskiej infrastruktury krytycznej, to zagrożenia dla ludności cywilnej będą większe niż kiedykolwiek. Wyjaśniał, że „rosyjskie zapasy precyzyjnej amunicji kończą się, więc ataki stają się coraz bardziej masowe”. Zaznaczono też, że zważywszy na rozmiary ukraińskiego terytorium i linie frontu długości paru tysięcy km, niemożliwe jest zabezpieczenie wszystkiego przed rosyjskimi atakami rakietowymi.

Politico / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz