Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ocenia, że w I półroczu 2017 roku w Polsce wydano ponad 900 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi.

Jak wskazuje Krzysztof Inglot z agencji Personnel Service, „Liczba wydanych oświadczeń nie jest równa liczbie faktycznie pracujących u nas Ukraińców. Po pierwsze, można złożyć kilka oświadczeń dotyczących tego samego pracownika. Po drugie, pozwolenie na pracę wydaje się tylko na pół roku, co powoduje sporą fluktuację. Zakładając jednak, że na naszym rynku pracy może być nawet milion Ukraińców, a ubezpieczonych w ZUS jest 300 tys., to pozostałe osoby albo pracują w ramach umów o dzieło albo w ogóle bez umowy.”

Inglot poinformował również, że od początku roku zainteresowanie zatrudnianiem Ukraińców wśród firm w Polsce wzrosło aż o 30%. Personnel Service uważa, że należy lepiej kontrolować pracodawcę składającego oświadczenie o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. „W tym momencie pracodawca nie musi udokumentować, że legalnie zatrudnia pracownika z Ukrainy, o którego się starał w ramach uproszczonej procedury. Natomiast gdyby już w momencie składania wniosku musiał zapłacić z góry kaucję na poczet pierwszej składki ZUS, urząd wiedziałby dokładnie, kto zatrudnia daną osobę i na jakich warunkach. To mogłoby znacząco podnieść liczbę legalnie zatrudnionych. Miałoby to też pozytywny wpływ na stabilność finansową ZUS” – powiedział Inglot.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

Agencja szacuje, że do końca bieżącego roku może zostać złożonych nawet 2 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy obywatelom Ukrainy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szef ukraińskiego związku zawodowego w Polsce: „Chcielibyśmy, żeby 1 stycznia 2018 roku weszła w życie amnestia dla Ukraińców, którzy tu pracują nielegalnie”

Kresy.pl / Ceo.com.pl

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz