Rzecznik Kremla przekonywał w piątek, że dostawy zachodnich czołgów na Ukrainę nie zmienią przebiegu konfliktu, a Zachód pożałuje swojego „urojenia”, że Ukraina może wygrać na polu bitwy.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, rzecznik Kremla przekonywał w piątek, że dostawy zachodnich czołgów na Ukrainę nie zmienią przebiegu konfliktu, a Zachód pożałuje swojego „urojenia”, że Ukraina może wygrać na polu bitwy.

Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom: „Wielokrotnie mówiliśmy, że takie dostawy zasadniczo niczego nie zmienią, ale dodadzą problemów Ukrainie i narodowi ukraińskiemu”.

Zapytany, czy dostawy coraz bardziej zaawansowanej broni na Ukrainę oznaczają eskalację konfliktu, powiedział: „Macie całkowitą rację, to naprawdę rozwija się w spiralę wzrostową. Widzimy rosnące pośrednie, a czasem bezpośrednie zaangażowanie państw NATO w ten konflikt”.

„Widzimy oddanie dramatycznemu złudzeniu, że Ukraina może odnieść sukces na polu bitwy. To jest dramatyczne złudzenie zachodniej społeczności, które nie raz będzie powodem do żalu, jesteśmy tego pewni”.

Pieskow powiedział, że sposobem na zapobieżenie dalszej eskalacji jest uwzględnienie strategicznych obaw, które Rosja wyraziła pod koniec 2021 roku, na kilka tygodni przed wysłaniem swoich sił zbrojnych na Ukrainę.

Rzecznik Kremla powiedział w poniedziałek, że czołgi, które Wielka Brytania planuje wysłać na Ukrainę, „spłoną”. Ostrzegł Zachód, że dostarczenie Ukrainie nowej partii bardziej zaawansowanej broni nie zmieni wyniku wojny. „Wykorzystują ten kraj jako narzędzie do osiągnięcia swoich antyrosyjskich celów” – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapytany o brytyjskie czołgi.

„Te czołgi płoną i będą płonąć tak jak pozostałe” – powiedział Pieskow.

Pieskow powiedział, że nowe dostawy z krajów takich jak Wielka Brytania i Polska nie zmienią sytuacji w terenie, ale będą próbą przeciągnięcia konfliktu, który ostatecznie przyniesie Ukrainie „więcej kłopotów”.

Ambasada Rosji w Londynie twierdzi, że wysłanie Ukrainie czołgów Challenger 2 przez Brytyjczyków nie pomoże ukraińskiej armii, lecz doprowadzi do dalszej eskalacji konfliktu i większej liczby ofiar, w tym wśród cywilów.

Placówka dodaje, że w pełni służy to celom Wielkiej Brytanii, by przedłużać konflikt na Ukrainie. Zarzuca też rządowi w Londynie, że z tego powodu wciąż odrzuca propozycje Moskwy, by zakończyć konflikt poprzez negocjacje.

„Krótko mówiąc, jesteśmy świadkami jeszcze większej pogardy ze strony brytyjskich władz względem życia zwykłych Ukraińców, jak również ich wciąż rosnącego bezpośredniego zaangażowania w ten konflikt” – dodano.

„Co się tyczy czołgów Challenger 2, to raczej nie pomogą one ukraińskiej armii odwrócić losów wojny. Staną się jednak pełnoprawnymi, dużymi celami dla sił rosyjskich” – zaznacza ambasada Rosji. Dodała, że Wielka Brytania jest najwyraźniej zdecydowana „potwierdzić swój status czołowego państwa członkowskiego NATO pod względem zbrojenia Kijowa i eskalacji konfliktu”.

Moskwa uważa też, że inicjatywa ta ma służyć jako precedens, by przekonać inne, „mniej wojownicze kraje zachodnie”, by wysłały Ukraińcom swoje czołgi”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz