Zdaniem Pekinu, Tajwan stopniowo przyzwyczai się do manewrów wojsk powietrznych, które Chiny prowadzą w otoczeniu wyspy.

Chińskie media szeroko informowały o odbywających się w tym miesiącu manewrach wojskowych w pobliżu Tajwanu, które miały „otoczyć wyspę”. W stacjach telewizyjnych pokazywano m.in. zdjęcia bombowców na tle wysokiej góry. Miał to być Yu Shan, najwyższy szczyt Tajwanu. W ciągu ostatnich 12 miesięcy, chińskie siły powietrzne przeprowadziły około 16 serii ćwiczeń w pobliżu wyspy – podało ministerstwo obrony Tajwanu, zwracając uwagę na wzrost zagrożenia.

W środę rzecznik chińskiego Biura ds. stosunków z Tajwanem An Fengshan, zapytany o powtarzające się manewry i opublikowane zdjęcia powiedział, że władze wielokrotnie mówiły, że ćwiczenia te maja charakter rutynowy. – Wszyscy pomału się do nich przyzwyczają – powiedział rzecznik, nie rozwijając tematu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Władze w Pekinie uważają Tajwan za część Chin i samowolną prowincję, i nigdy nie wykluczyły możliwości przejęcia nad nią kontroli przy użyciu siły. Relacje dwustronne zaostrzyły się po tym, gdy w ubiegłym roku wybory prezydenckie na Tajwanie wygrała Tsai Ing-wen z Demokratycznej Partii Postępowej, o bardziej pro-niepodległościowym nastawieniu. Władze w Pekinie podejrzewają, że nowa prezydent będzie dążyć do uzyskania formalnej niepodległości przez Tajwan. Wywołało to zintensyfikowanie manewrów wojskowych przez chińską armię w tym rejonie. Tsai zapewnia, że chce pokoju. Jednocześnie zaznacza, że będzie bronić bezpieczeństwa Tajwanu i stylu życia Tajwańczyków.

Premier Tajwanu William Lai powiedział podczas konferencji na zakończenie roku, że USA, Japonia i Korea Południowa zwracają baczną uwagę na działania sił powietrznych Chin. Zapowiedział też, że tajwański rząd będzie trzymał linię wyznaczoną przez prezydent Tsai.

Przeczytaj: Chiny przeprowadzają ćwiczenia lotnicze nad Morzem Południowochińskim

scmp.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz