Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Donalda Trumpa i Kongresu USA o dalszą pomoc w zakresie obrony powietrznej. Stany Zjednoczone mierzą się z deficytem pocisków PAC-3 po wojnie z Iranem, co wpływa zarówno na dostawy dla Ukrainy, jak i pozostałych sojuszników. W międzyczasie Kijów pracuje nad własnym systemem obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.
W środę Wołodymyr Zełenski zaapelował do prezydenta USA Donalda Trumpa i Kongresu o pomoc w dostawach systemów obrony powietrznej oraz pocisków przechwytujących. Zełenski ostrzegł, że rosyjskie rakiety balistyczne pozostają „ostatnią dużą przewagą Moskwy na polu bitwy”.
„Proszę o waszą pomoc w ochronie ukraińskiego nieba przed rosyjskimi rakietami. Zaproponowaliśmy już, że Ukraina jest gotowa zakupić potrzebną nam liczbę systemów Patriot i pocisków przechwytujących” — napisał prezydent Ukrainy w liście do Trumpa i Kongresu USA.
Niedobór pocisków przechwytujących
Ukraina jest w krytycznym stopniu uzależniona od amerykańskich pocisków przechwytujących systemu Patriot, ponieważ są one jej głównym środkiem do zwalczania rosyjskich rakiet balistycznych. Kijów od początku pełnoskalowej wojny zmaga się z niedoborami uzbrojenia obrony powietrznej, a problem pogłębia presja na dostępne zapasy amerykańskich pocisków.
Po objęciu urzędu przez Trumpa Ukraina kupuje rakiety Patriot w ramach programu Prioritised Ukraine Requirements List, finansowanego przez europejskich sojuszników NATO.
„Jednak obecne tempo dostaw w ramach programu PURL nie nadąża już za realiami zagrożenia, z jakim się mierzymy. la nas — dla narodu walczącego o przetrwanie — nie ma nic bardziej bolesnego niż widok baterii Patriot bez załadowanych pocisków— napisał Zełenski.
Stany Zjednoczone poinformowały w kwietniu europejskich partnerów o prawdopodobnych opóźnieniach w realizacji wcześniej zakontraktowanych dostaw uzbrojenia. Przyczyną ma być wojna z Iranem, która obciąża amerykańskie zapasy broni.
Według doniesień Bloomberga z kwietnia, państwa Zatoki Perskiej niemal wyczerpały swoje przedwojenne zapasy pocisków przechwytujących. Od 28 lutego zużyły około 2400 rakiet Patriot spośród około 2800 będących w użyciu przed wybuchem wojny. Lockheed Martin wytwarza zaledwie około 650 sztuk PAC-3 rocznie.
List do Białego Domu i Kongresu
Według „Kyiv Independent” list przekazała Białemu Domowi, przewodniczącemu Izby Reprezentantów Mike’owi Johnsonowi oraz innym członkom Kongresu ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych Olha Stefaniszyna. Ukraińskie władze obawiają się, że ograniczone zasoby pocisków Patriot i innych zachodnich systemów mogą nie wystarczyć do odpierania nasilonych rosyjskich bombardowań.
„Jeśli chodzi o obronę powietrzną przed pociskami rakietowymi, polegamy na naszych przyjaciołach. Jeśli chodzi o obronę przed pociskami balistycznymi, polegamy niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych” — napisał Zełenski w liście cytowanym przez „Kyiv Independent”.
Rosyjska przewaga w rakietach balistycznych
W ostatnim dużym ataku Rosja użyła przeciwko Ukrainie 30 rakiet balistycznych. Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że zestrzelono 11 z nich. Według Zełenskiego wojska rosyjskie wystrzeliły także dwie rakiety balistyczne średniego zasięgu Oresznik, zdolne do przenoszenia głowic nuklearnych.
„Jeden uderzył w obwód kijowski, a drugi, jak podają źródła, spadł na tymczasowo okupowane terytorium w obwodzie donieckim na Ukrainie” — napisał prezydent.
Apel Zełenskiego zbiegł się z nasileniem rosyjskich ataków oraz groźbami kolejnych uderzeń na Kijów. 25 maja minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow podczas rozmowy z sekretarzem stanu USA Marco Rubio informował o planach ataków na ukraińskie „ośrodki decyzyjne” i apelował do Waszyngtonu o ewakuację ambasady USA w Kijowie.
„Ale dopóki Putin ma choć jedną znaczącą przewagę w dziedzinie broni konwencjonalnej, będzie unikał dyplomacji konwencjonalnej. Dziś jego rakiety balistyczne pozostają właśnie tym — jego ostatnią znaczącą przewagą na polu bitwy” — napisał Zełenski.
Ukraina planuje sama produkować pociski przechwytujące
Na początku maja Zełenski mówił o potrzebie uniezależnienia Europy od amerykańskiej broni. Kijów pracuje nad własnym systemem obrony przed rosyjskimi rakietami balistycznymi.
Według Politico Kijów przyspiesza prace nad takim rozwiązaniem, ponieważ dostawy amerykańskich rakiet przechwytujących PAC-3, wykorzystywanych w systemach Patriot, stają się coraz bardziej ograniczone.
W ubiegłym miesiącu Zełenski postawił cel: Ukraina miałaby opracować własny system antybalistyczny „w ciągu roku”. Realizacja tego planu będzie jednak bardzo trudna. Politico wskazuje, że ukraińskie działania wpisują się w szerszy trend ograniczania zależności Kijowa i europejskich sojuszników od uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych. Ryzyko takiej zależności uwidoczniła nieprzewidywalna polityka zagraniczna Donalda Trumpa.
Budowa systemu zdolnego do przechwytywania rakiet balistycznych jest jednak jednym z najbardziej skomplikowanych zadań w sektorze obronnym. Jak wskazuje Defense Express, taki system wymaga silnych radarów, które odpowiednio wcześnie wykryją cel, będą w stanie go śledzić, obliczyć trajektorię lotu oraz naprowadzić rakietę przechwytującą. Sama rakieta musi mieć zaawansowany system samonaprowadzania, pozwalający na bezpośrednie trafienie celu.
Mimo tych trudności ukraińskie firmy rozpoczęły prace nad własnymi rozwiązaniami. Pod koniec kwietnia BlueBird Tech, producent dronów oraz systemów walki radioelektronicznej, ogłosił uruchomienie działu rakietowego. Firma zapowiedziała, że chce opracować własny zestaw przeciwlotniczy zdolny do zwalczania nie tylko dronów, lecz także pocisków manewrujących i balistycznych.
Defense Express ocenia jednak, że projekt BlueBird Tech znajduje się dopiero na początkowym etapie. Firma nie ma doświadczenia w budowie rakiet, dlatego opracowanie tak zaawansowanego systemu może być długie, kosztowne i technicznie bardzo wymagające. Ukraiński portal podkreśla, że w praktyce spółka będzie musiała współpracować z innymi krajowymi i zagranicznymi firmami, ponieważ samodzielne stworzenie wszystkich komponentów od zera jest mało realne.
Równolegle własną koncepcję przedstawiła firma Fire Point, producent ukraińskiego pocisku manewrującego dalekiego zasięgu Flamingo. Jej właściciel Denys Sztilerman powiedział Politico, że spółka opracowała projekt paneuropejskiego systemu obrony powietrznej pod nazwą Freya.
Projekt Freya zakłada połączenie ukraińskiej lekkiej wyrzutni rakietowej, podobnej do tej wykorzystywanej przy pociskach Flamingo, z pociskami FP-7. Miałyby one zostać wyposażone w głowice samonaprowadzające niemieckiej firmy Diehl Defense.
Kresy.pl/Kyiv Independent






























