ONR złożył do Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa przez Mateusza Kijowskiego i Radomira Szumełdę z KOD.

Robert Bąkiewicz z ONR ocenił, że incydent był prowokacją ze strony KOD. W zawiadomieniu wskazano na artykuł Kodeksu Karnego mówiący o „złośliwym przeszkadzaniu” publicznemu wykonywaniu aktu religijnego lub pogrzebowi, za co grozi do dwóch lat więzienia.

Eskalacja nastąpiła, gdy na miejsce przybyli Kijowski oraz Szumełda i wtedy z tego środowiska padły krytyczne słowa pod adresem „Zagończyka”, a argumentacja była podobna, jak za czasów PRL– powiedział Bąkiewicz.

Ze strony KOD już wcześniej Szumełda zapowiedział, że złoży wniosek do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku o ściganie sprawców zajść przed Bazyliką Mariacką. Jak mówił , został „napadnięty przez grupę ok. 30 faszystów z Młodzieży Wszechpolskiej i ONR„.

Z kolei przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej oświadczyli wcześniej, że nieprawdą jest, iż to ich działacze zaatakowali zwolenników KOD-u. Poinformowali, że „po niedzielnych uroczystościach nie wystosowano żadnych zarzutów wobec jakiegokolwiek działacza„.

Podczas niedzielnych uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku pojawiła się kilkunastoosobowa grupa działaczy KOD na czele ze swoim liderem, Mateuszem Kijowskim. Mieli próbować przeciskać się pomiędzy uczestnikami uroczystości. Część zgromadzonych wznosiła w ich kierunku okrzyki: “Precz z komuną”, “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Doszło również do przepychanek. Liderzy KOD zostali wyproszeni z uroczystości pogrzebowychbohaterów polskiego podziemia niepodległościowego i wraz z członkami Komitetu opuścili plac przed świątynią w eskorcie policjantów.

polsatnews.pl/KRESY.PL

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz