Okręg flagowy Floty Czarnomorskiej w płomieniach

Rosjanie podali informacje o poważnych uszkodzeniach krążownika rakietowego „Moskwa”. Ukraińcy twierdzą, że to efekt ich ostrzału.

Informację o zniszczeniu okrętu flagowego Floty Czarnomorskiej jako pierwszy podał w środę wieczorem ukraiński bloger Aleksander Karpiuk, występujący w infosferze jako Serg Marco. „Krążownik „Moskwa” właśnie został trafiony dwiema rakietami „Neptun”. Stoi, pali się” – napisał bloger wspominając o użyciu pocisków ukraińskiej produkcji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

O trafieniu rosyjskiego okrętu poinformowali kolejni przedstawiciele ukraińskich władz: były parlamentarzysta Serhij Wysocki, obecna deputowana Rady Najwyższej Iryna Friz, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko, a w końcu doradca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, jak podał portal Wirtualna Polska. „Krążownik „Moskwa” został trafiony dwoma rakietami Neptun, strzegącymi Morza Czarnego. Został poważnie uszkodzony” – podał z kolei szef administracji obwodu odeskiego Maksym Marczenko.

Uszkodzenie „Moskwy” potwierdziła już strona rosyjska, nie wspominając jednak o tym, że jego przyczyną jest atak rakietowy Ukraińców. „W rezultacie pożaru na krążowniku rakietowym „Moskwa” zdetonował pocisk. Okręt doznał poważnych uszkodzeń. Załoga została w pełni ewakuowana. Ustala się przyczyny pożaru” – „Kommiersant” zacytował oświadczenie Ministerstwa Obrony Rosji.

 

Rosyjska gazeta podkreśla, że ministerstwo nie napisało gdzie znajdował się okręt kiedy doszło nim do pożaru. Jeszcze 10 kwietnia krążownik stał w Sewastopolu na Krymie.

Okręt ten od początku była zaangażowany w działania zbrojne przeciw Ukrainie. Między innymi w zajęcie Wyspy Węży. Rosjanie wzięli tam do niewoli 82 ukraińskich żołnierzy.

wiadomosci.wp.pl/kommersant.ru/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz