Zagrożenia takie wymienił biskup Buczacza Dmytro Hryhorak, odpowiedzialny w łonie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego za sprawy rodziny, udzielając wywiadu KAI.

Na pytanie KAIo największe zagrożenia ukraińskich rodzin bp Hryhorak na pierwszym miejscu wskazał alkoholizm i narkomanię. Według niego alkoholików na Ukrainie jest znacznie więcej niż mówią oficjalne statystyki, czyli 5 mln. Problemem jest też narkomania, szczególnie wśród młodzieży.



Hierarchę martwią także rozwody, których jest dwukrotnie więcej niż w Polsce. 44% małżeństw kościelnych rozpada się, a jeśli uwzględnić także rozwody cywilne, wskaźnik rozwodów na Ukrainie wynosi 62%. Najwięcej rozwodów jest na wschodzie kraju – 85-95%, najmniej na Zakarpaciu i Wołyniu – 30%.

Bp Hryhorak przytoczył także szacunki obrońców życia mówiące o tym, że w ciągu ostatnich 30 lat na Ukrainie dokonano około 30 mln aborcji, przy czym są to dane przybliżone, a w rzeczywistości liczby te są prawdopodobnie dużo wyższe.

Innym „wielkim problemem” wskazanym przez biskupa jest emigracja: Według oficjalnych danych rządu Ukrainy z czerwca ub.r. ponad 5 mln naszych rodaków mieszkało za granicą, a nieoficjalnie jest ich przeszło 7 mln. Najwięcej Ukraińców poza własnym krajem mieszka we Włoszech, w Hiszpanii, Niemczech i w Polsce, gdzie obecnie przebywa ponad milion naszych emigrantów.

Według niego są to głównie sezonowi emigranci zarobkowi, jednak duża część z nich podjęła decyzję o opuszczeniu Ukrainy na stałe. Hierarcha zwrócił także uwagę na wojnę na wschodzie kraju, związane z nią straty ludzkie, zniszczenia i urazy psychiczne, szczególnie u dzieci oraz na problem uchodźców wewnętrznych – nieoficjalnie ponad 2 mln osób.

Bp Hryhorak zwrócił uwagę na jeszcze jedno, niezauważane na ogół zagrożenie – narzucaną „z zewnątrz” ideologię gender: Państwo próbuje ją wprowadzić do naszego społeczeństwa na płaszczyźnie prawnej, ale jak na razie to się nie udaje dzięki stanowczemu i zgodnemu sprzeciwowi naszych Kościołów.– powiedział biskup.

CZYTAJ TAKŻE: Czy książkę „Dwa Królestwa” napisał Putin?

ekai.pl / kresy.pl

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz