Monachium chce przyjąć migrantów koczujących przy granicy

Władze Monachium zaoferowały przyjęcie migrantów koczujących przy granicy Białorusi z Polską, żeby zapewnić im dostęp do procedur azylowych. Potępiły zarazem sposób, w jaki są oni traktowani. Do realizacji tej propozycji konieczna jest jednak decyzja władz wyższego szczebla.

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, w piątek władze niemieckiego miasta Monachium oficjalnie wyraziły chęć migrantów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7412.32 PLN    (33.69%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nie możemy dłużej patrzeć na to, jak ci ludzie pozostają na granicy UE bez perspektyw i w niepewności, a nawet umierają z głodu oraz na skutek chorób” – oświadczyły władze Monachium w komunikacie prasowym. Jednocześnie, potępiły one sposób, w jaki traktowani są migranci.

 

„Wielu uciekających musi znosić nieludzkie warunki na pograniczu polsko-białoruskim, pozostając uwięzionymi na ziemi niczyjej, bez odpowiedniej opieki medycznej i żywności” – napisano w komunikacie. Z publikowanej w mediach treści dokumentu nie wynika jasno, czy krytyka Niemców dotyczy Białorusi, czy również Polski i Unii Europejskiej.

Niemcy wyrazili przy tym obawy, że wraz ze zbliżaniem się zimy sytuacja cudzoziemców ulegnie pogorszeniu. Ich zdaniem, Unia Europejska nie może się temu bezczynnie przyglądać. Władze Monachium oświadczyły, że dla nich najważniejsze jest ratowanie ludzkiego życia i stworzenie „bezpiecznej przystani” dla migrantów.

„Dlatego po raz kolejny proponujemy przyjąć w Monachium – szybko i bez zbędnej biurokracji – koczujących na obszarze przygranicznym oraz zapewnić im dostęp do odpowiednich procedur azylowych na miejscu” – oświadczyły władze stolicy Bawarii. Dodajmy, że obecnie w tym landzie obowiązuje stan klęski żywiołowej w związku ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem.

Bawarscy urzędnicy zaproponowali przyjęcie migrantów w ramach programów na poziomie regionalnym i państwowym. Zaznaczają, że możliwe jest przyjęcie tych osób celem przeprowadzenia procedury azylowej w Niemczech. Obecnie, nie ma jednak podstaw prawnych do realizacji takich założeń. Z tego powodu, konieczne byłoby przydzielenie migrantów do Monachium odgórnie, przez decyzję władz wyższego szczebla.

Dodajmy, że w Niemczech głos w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej zabierają też organizacje charytatywne, w tym także katolickie, domagając się od UE i Białorusi wsparcia dla migrantów, udzielenia im koniecznej pomocy humanitarnej i dostępu do sprawiedliwej procedury azylowej. Do większej solidarności „z uchodźcami” wezwał też kard. Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej.

Zaznaczmy, że z większości wypowiedzi migrantów, którzy są na Białorusi lub zdołali przedrzeć się do Polski wynika, że ich celem są Niemcy, względnie inne państwa Europy Zachodniej, jak np. Francja i nie chcą trafić do naszego kraju, czy utknąć w nim w ramach procedury azylowej.

PRZECZYTAJ: Migrant z Iraku: Białorusini zmuszają nas do forsowania granicy, my chcemy do Niemiec

Jak informowaliśmy na naszym portalu, polski resort obrony zamieścił w piątek w sieciach społecznościowych nagranie, na którym pokazano grupę migrantów, przepuszczonych przez Białorusinów przez przejście graniczne w Kuźnicy. Widać na nim kilkadziesiąt osób, głównie mężczyzn, ale również dzieci. Po przekroczeniu przejścia natrafili jednak na postawioną na drodze zaporę, ochranianą przez polskie służby. Przeszli wzdłuż niej, w stronę ogrodzenia wzdłuż granicy.

Inne nagranie, zamieszczone przez białoruską państwową agencję BelTA, pokazuje sytuację od strony białoruskiej. Widać na niej dużą grupę migrantów, przede wszystkich mężczyzn. Część z nich jest w wyraźnie dobrych nastrojach. Mają ze sobą najprawdopodobniej grube śpiwory i torby z rzeczami. Według dr Wojciecha Szewko, to jedna z nowych, świeżych grup zwożonych z Mińska na granicę. Zaznaczył, że osoby te są lepiej ubrane i wyposażone, niż przybywające wcześniej.

Przeczytaj: Żaryn: Imigranci otrzymują instrukcje – „Cała Europa patrzy na was”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Od września trwa z terytorium Białorusi nacisk migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, głównie z Iraku, na granicę Polski. We wrześniu grupa imigrantów koczowała naprzeciw miejscowości Usnarz Górny. W ostatnich dniach wielkie koczowisko obejmujące około kilka tysięcy osób powstało niedaleko od Bruzg. Duże grupy migrantów stały się agresywne wobec polskich funkcjonariuszy i podejmują grupowe próby niszczenia granicznej zapory i wdarcia się na terytorium Polski.

Agresywne jest również zachowanie władz w Mińsku. Jak pisaliśmy, we wtorek Białoruś ostrzegła Polskę przed prowokacjami na granicy. „Chcemy z góry przestrzec stronę polską przed wykorzystywaniem jakichkolwiek prowokacji skierowanych przeciwko Republice Białorusi do usprawiedliwiania ewentualnych nielegalnych działań zbrojnych przeciwko pokrzywdzonym nieuzbrojonym ludziom, wśród których jest wiele nieletnich dzieci i kobiet” – oświadczyło we wtorek białoruskie MSZ.

Przeczytaj: Rekonesans wojsk brytyjskich na granicy Polski i Białorusi

Czytaj również: Imigranci z Mali na polskiej granicy

wp.pl / dw.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz