W czwartek wieczorem czasu polskiego w USA rozpoczęła się długo wyczekiwana konferencja w sprawie misji Axiom Mission 4 (Ax-4). Kluczowa informacja: astronauci pozostają w kwarantannie. To dobra wiadomość – oznacza, że szansa na start przed 15 czerwca wciąż istnieje.
Gdyby kwarantannę przerwano, opóźnienie mogłoby potrwać co najmniej dwa tygodnie, a kolejny dostępny termin przypada dopiero w drugiej połowie lipca.
Frank De Winne, belgijski astronauta, wskazał podczas konferencji, że od ogłoszenia daty do startu mijają zazwyczaj 2–3 dni, ale to zależy od SpaceX i gotowości rakiety, która może być dostępna wcześniej.
Tym razem jednak problem leży gdzie indziej – po stronie rosyjskiej. Axiom Space przyznało, że odpowiedzialność za opóźnienie leży właśnie w rosyjskim module serwisowym Zwiezda, w którym po niedawnej naprawie pojawiły się nieprawidłowości. Na dodatek, ze względu na przypadające w czwartek Święto Rosji, kontakt z inżynierami Roskosmosu jest utrudniony.
W oficjalnym komunikacie Axiom Space poinformowano o wstrzymaniu startu w porozumieniu z NASA. Choć wcześniejsze opóźnienia wynikały z usterki rakiety Falcon 9 (wyciek ciekłego tlenu), ten problem został już rozwiązany. Teraz uwaga skupia się na ISS – a konkretnie na module zarządzanym przez Rosjan.
Polak Sławosz Uznański-Wiśniewski miałby być drugim Polakiem w kosmosie, a pierwszym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W ramach polskiego segmentu misji „Ignis” zaplanowano 13 eksperymentów oraz pokazy edukacyjne. Dziś jednak wszystko zależy od… Rosji.
Kresy.pl / Geekweek Interia
































