Minister: Z KPO jest jak z długiem

Z KPO jest jak z długiem. Czekamy na jego spłatę – oświadczył w poniedziałek minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.

Minister Buda został zapytany w Polsat News o spór Polski z KE dotyczący Krajowego Planu Odbudowy. Wskazał, że  kwestia należy głównie do kompetencji ministra ds. Unii Europejskiej, Szymona Szynkowskiego vel Sęka. „To on ustala, gdzie są styczne punkty i gdzie jest ta nić porozumienia, o której możemy dyskutować. Jeżeli to będzie musiało się przełożyć na jakąś legislację, to będzie pytanie, czy będziemy mieli jedność w naszym obozie, żeby ją przeprowadzić. Wtedy taka dyskusja może być dosyć twarda” – oświadczył, cytowany przez portal Do Rzeczy.

Podkreślił, że nie słyszał o propozycjach Szynkowskiego vel Sęka na temat renegocjacji kamieni milowych i Krajowego Planu Odbudowy. Wskazał jednak, że jest to możliwe.

„Można renegocjować kamienie milowe, całe KPO. Można go otwierać. Wiele państw nawet już chce wnioskować o to, bo z punktu widzenia wojny niektóre elementy są niewykonalne” – powiedział.

„My mówimy o tym, żeby KPO dzisiaj zrealizować zgodnie z intencją, jaka nam przyświecała podczas negocjacji. Z KPO jest jak z długiem. Czekamy na jego spłatę. Czekamy i szukamy ugodowego rozwiązania sprawy. Rozmawiamy w tej sytuacji z dłużnikiem. Mam nadzieję, że na ugodzie się zakończy” – oświadczył minister.

Buda wskazał, że środki należą się Polsce, co wynika z traktatów, KPO i rozporządzenia, a mimo to wciąż nie są wypłacane. „To kto tu jest dłużnikiem?” – zapytał.

Zobacz także: Pomoc Ukrainie ważniejsza, dlatego Polska nie będzie wetować w Brukseli

Jak informowaliśmy, w listopadzie br. Didier Reynders, unijny komisarz ds. sprawiedliwości oświadczył, że „To nie jest już czas na negocjacje, na szukanie porozumienia – na to był czas przed zatwierdzeniem KPO”.

Zobacz także: Europoseł PiS apeluje, by Polska zablokowała nowe unijne podatki. W tle sprawa KPO

Podawaliśmy, że rząd zaakceptował ustalenia operacyjne do polskiego KPO. Chodzi o tzw. mierniki, czyli dokumenty weryfikujące, jak Polska wdraża tzw. kamienie milowe, które wcześniej wynegocjowała. KE zapozna się z przesłaną dokumentacją i ruszą negocjacje między UE a polskim rządem.

Zwracaliśmy uwagę, że we wrześniu br. Polska zapłaciła większą kwotę składek do Brukseli, niż otrzymała stamtąd przelewów z tytułu różnego rodzaju funduszy. Polska była we wrześniu „na minus” z powodu unijnych potrąceń.

Oprócz KPO zagrożone są także środki z polityki spójności i programów regionalnych. W przypadku środków z polityki spójności chodzi o 75 mld euro dotacji w budżecie na lata 2021-27.

Zobacz także: „DGP”: rząd PiS umożliwił Brukseli blokowanie Polsce wypłaty środków na politykę spójności

dorzeczy.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz